wtorek, 30 kwietnia 2013

Chapter 4 " What!? "

__________Perspektywa Laury Jest mi strasznie ciężko po stracie babci dlatego cieszę się, że mam jeszcze chłopaka którego kocham nad życie.Gdyby nie Jess i myśl ,ze po powrocie do Londynu spotkam mojego chłopaka myślę ,że bym sie załamała.Te myśli dają mi siłę. Nadszedł dzień powrotu.Podróż minęła spokojnie.Odkad wróciłam Nath i chłopaki których miałam już okazję poznać zachowują die nieco dziwnie ,ale może mi się tylko wydaje.Po prostu to trochę dziwne że non stóp dostaje jakieś prezenty.
-Laura dziś zabieram cię di resauracji

- a dlaczego ?

- Tak po prostu

- No dobra i tak nic nie mam do gadania,to idę się przebrać
Poszłam na gore i w trakcie przebierania
się usłyszałam kłótnie ale nie słyszałam za dobrze więc postanowiłam zejść po cichu ns dół.

-Powinieneś jej powiedzieć

-zgadzam się z tym ona ma prawo wiedzieć

-ale ona już została wystarczająco skrzywdzina przez życie

-to trzeba było myśleć wcześniej
Ja w myślach rozważałam o co chodzi a na twarzy miałam minę typu "WTF!?" Ale sluchalam dalej

- co mam do niej podejść i powiedzieć " część laura bo wiesz ją cię zdradzilem ale nie chciałem go nic mówić " ?!

Co Nathan mnie zdradził ?! A ja mu głupia uwierzylam.Obiecywał że będzie mnie przed takimi rzeczami chronił a on sam mi to zrobił .Nie wytrzymałam i wybieglam z tamtad trzaskajac dzrzwiami.Bieglam przed siebie kiedy nagle usłyszałam wołanie za plecami

______Perspektywa Jaya
Wiedziałem że osoba która trzasnela drzwiami była Laura więc nie patrząc na nikogo wybieglem za nią.Na moje szczęście kiedy usłyszała że ją wołam zatrzymała się

-laura poczekaj !

- na co ?! Aż znowu mnie zdradzi ??

- nie ale mam ci coś ważnego do powiedzenia

- no to mów

- czy ty mialas brata ?

- rodzice przede mną mieli dziecko ale ono zostało porwane i mimo że oni go szukali nigdy go nie znaleźli a co ?

- ostatnio dowiedziałem się że moi "rodzice" nie są moimi biologicznymi rodzicami i pozwoliłem sobie sprawdzić informacie o twoim bracie i wszystko się zgadza data ,miejsce nawet godzina urodzenia po prostu wszystko

- czy ty chcesz powiedzieć że możesz być moim bratem ?

- Tak

- o matko ... - no tylko żeby mieć pewność musiałem zrobić testy DNA...

- s czemu mówisz w czasie przeszlym ?

- bo już je zrobiłem , ponieważ wystarczyły tylko włosy z twojej szczotki do włosów , nie gniewasz się no nie ?

- nie no pewnie że nie , ale ... Wiesz ty moim bratem ? Byłoby super miałabym dla kogo żyć bo wszyscy dookoła mnie mnie ranią
- zabije młodego za to wiem że cię bardzie skrzywdził .Mam do ciebie prośbę

-jaką ?

-miałem iść dziś po wyniki testów pójdziesz że mną ?

- no pewnie , też chce wiedzieć czy jesteś moim bratem :)

- to chodźmy to niedaleko

Tak strasznie się denerwowalem zresztą Laura chyba też ,fajnie by było jakby się okazalo że to moja siostra.Ale pozyjemy zobaczymy. Doszliśmy.Zaraz mi serce wyskoczy.Pielęgniarki podały nam wyniki , otwieram kopertę a tu bach ... _______Perspektywa Laury

- Jay no i co ?

On nic nie odpowiedział tylko podniósł mnie i obkręcił wokół własnej osi.

- jesteś moja siostrą a to oznacza że mam rodzinę .Boże jak się cieszę

- nie powiem jestem zaskoczona ale też szczęśliwa i to bardzo bp to oznacza se nie zostałam na świecie zupełnie sama

- już nigdy nie pozwolę cię skrzywdzić

-ale zachowajmy to na razie w tajemnicy ok

-ok ale nie mieszkasz w pokoju z Nathem bo rozumiem że nie chcesz tylko wprowadzusz się chwilowo do mnie ok ?

-jestem za ,nie dam rady na niego patrzeć póki co mam go dosyć

- nie dziwię ci się . My tu sobie gadu gadu ale chodźmy już do domu

Dotarliśmy do domu w niecałe 10 minut .Kiedy tylko weszliśmy wszystkie oczy zwróciły się ku mnie ,szczególnie jedne oczy przygladaly mi się z wielkim zaciekawieniem mówię oczywiście o Nathanie . Nic nikomu nie mówiąc udalam się z Jayem do mojego dawnego pokoju który dzieliam z Nathem i xabralam swoje rzecsyvdo pokoju mojego brata . Jay powiedział że nie schodzi na dół i posiedzi ze mną wiedział dobrze czego w danej chwili potrzebowalam najbardziej.Oboje szybko usnelismy . Rano obudziły mnie krzyki dochodzące z kuchni. Zeszlam na dół i widzę mojego brata który kłóci się z kiks kogo nie chce nawet oglądać .

- myślałem że byłeś moim przyjacielem a ty z moja dziewczyną ? - powiedział Nath

- co ?! Ja z Laurą ?

-no a co z golebiem ???

-człowieku ogarnij się między nami niczego nie ma Już mój były chciał przywalic mojemu bratu ale wtedy krzyknelam -Stop ! Przestańcie !

- nie odzywaj się ty szmato

I wtedy mnie zatkało .

- CO ! JAK MOŻESZ TAK NAZYWAĆ LAURĘ !

Nie wytrzymalam rozplakalam się jak małe dziecko . Kiedy Jay to zobaczył od razu wziął mnie na ręce i poszedł że mną do pokoju .

____Perspektywa Jess

Jak mój brat mógł tak o niej powiedzieć , teraz już przesadzil. Kto jak kto ale Laurą nigdy by go nie zdradziła.

- co ty najlepszego wyprawiasz ?

- no co ty wierzysz że oni nic nie robili ?

- tak bo nie każdy jest taki jak ty !!!

- skąd wiesz że oni tacy nie są ?

- bo wczoraj Jay do mnie przyszedł i mi powiedział ci się stało , a mianowicie okazało się że Laura i Jay są rodzeństwem

- co !!!???

niewiadomo skąd w kuchni zjawili się wszyscy pozostali

- no właśnie to a ty mój drogi bracie właśnie wyzwales ją od suki

- no to nieźle młody namieszales

- kurde ja potrafię wszystko spieprzyć

______Perspektywa Jaya

Mojej siostry nie mogłem uspokoić przez dobre dwie godziny . Młody żeby ja odzyskać nie będzie miał łatwej drogi , ale sam sobie nabroił sam musi to teraz naprawić . Jess mi mówiła że będzie się starać za wszelką cenę ją odzyskać .Zobaczymy co z tego wyjdzie.

___________________________________________________________________

Mam nadzieję że mimo błędów ortograficznych się spodoba a błędy mi wybaczycie. Nastepny rozdział pojawi się dopowiada po 6 komentarzach

6 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ

sobota, 27 kwietnia 2013

Ważne

Jeżeli ktoś już czyta mojego bloga prosiłabym o zostawianie pod rozdziałami komentarzy.To mnie motywuje do dalszego pisania rozdziałów, bo jeżeli nie będzie komentarzy to  nie ma po co dalej prowadzić tego bloga :( Więc proszę czytasz = komentujesz

Z góry dziękuje
Administratorka :)

piątek, 26 kwietnia 2013

Chapter 3 "I've already lost her..."

___Perspektywa Nathana

Przez następne dni wszystko przebiegało w normie,chociaż nie wszystko między mną a Laurą coś zaczęło być na rzeczy,zaczęło między nami iskrzyć.Moja siostra też to zauważyła ,dlatego zabrała nas na London Eye chociaż wiedziała ,że jej przyjaciółka ma lęk wysokości.

Zamknęła nas w jednej gondoli i koło ruszyło.Widziałem ,że z każdą minutą strach dziewczyny która siedziała obok mnie wzrastał,więc ją przytuliłem.Koło dojechało na samą górę i tam się zatrzymało ,Laura zaczęła panikować.Wiem ,że to zasługa mojej siostry i to ona kazała tu zatrzymać całe London Eye.

Nie chciałem stracić możliwe ,że jedynej szansy na zrobienie tego,więc nie tracąc czasu przysunąłem się do niej bliżej i już miałem to zrobić kiedy koło ruszyło.Straciłem szansę.Kiedy tylko wysiedliśmy moja siostra rzuciła się na nas niby przerażona.Popatrzyła na mnie pytającym wzrokiem ,a ja pokręciłem smutno głową.Moja siostra zorganizowała jeszcze jedną taką akcję tylko tym razem ją wykorzystałem złapałem twarz dziewczyny w swoje dłonie i nie patrząc na przeciw pocałowałem ją,ale jakie było moje zdziwienie kiedy zaczęła oddawać pocałunki

-Lauro nie wiem jak i nie wiem kiedy ale zawróciłaś mi totalnie w głowie ,nie myślę o nikim innym tylko o tobie i to przez cały czas.Lauro Black czy zechcesz zostać moją dziewczyną ? Sprawisz wtedy ,że będę najszczęśliwszym chłopakiem na świecie

-Oczywiście Romeo-zaśmiała się a jej perlisty śmiech rozniósł się echem po okolicy

wtedy zza rogu wyłoniła się moja siostra ,podbiegła do nas i zaczęła nas ściskać i nam gratulować.Byłem najszczęśliwszym facetem w całym wszechświecie.

Kiedy wróciliśmy do domu, telefon Laury zaczął wibrować.Ona sama kiedy tylko odebrała wyraźnie się zdziwiła ale zaraz jej zdziwienie zastąpiło coś na kształt zdenerwowania.Zaczęła krzyczeć do telefonu.Patrzyliśmy po sobie z Jessicą ze zdezorientowanymi minami.Szykowałem się na najgorsze,ale tego bym się nigdy nie spodziewał.

-Co się stało ?-uprzedziła moje pytania moje siostra

-Muszę wyjechać

Co jak to Laura ma wyjechać ,przecież ja jeszcze nic nie zdążyłem zrobić

-Ale dlaczego ?

-Moja jedyna rodzina -babcia-zachorowała na śmiertelną chorobę muszę się z nią pożegnać

-O Boże, nie ma co jadę z tobą

-Dzięki myśle ,że sama nie dałabym rady

Dlaczego wszystko co złe spotyka akurat tą dziewczynę? Czym ona zawiniła ?
To jest niesprawiedliwe.

__3 dni później

-Jess masz wszystko?A ty Laura ?

-Tak mamy wszystko,nie martw się już tak o nas

-Jak mam się nie martwić o swoją dziewczynę i swoją siostrę hę ?

-Normalnie =P

Pocałowała mnie na pożegnanie. Będę tęsknił za słodkim smakiem jej ust za wszystkim co łączy się z nią.Ale nie długo wróci .Pomachałem jej i wszedłem do domu.Nie miałem nawet chwili spokoju bo zaraz do mojego domu wpadli chłopaki z pomysłem wypadu na jakąś imprezę.Wiedziałem,że to nie najlepszy pomysł,ale nie wiedziałem że stanie się coś tak złego.Szkoda,że nie powiedziałem im ,że mam dziewczynę,może wtedy wszystko potoczyłoby się inaczej.Może.

___Perspektywa Toma

Impreza była świetna .Młody się chyba najbardziej z nas upił ale to u niego norma.Zaczął zarywać do jakiejś laski.Chyba jako jedyny wiedziałem ,że on am dziewczynę.Odeszli gdzieś razem ,potem  nie mogłem ich już znaleźć.Poczułem nagłą potrzebę skorzystania z toalety więc poszedłem do WC, a tam co słyszę .Słyszałem jęki i drżące kabiny ale najbardziej przeraziło mnie krzyki jakiejś kobiety które brzmiały mniej więcej tak : "Nathan szybciej","Nathan mocniej",albo "Oh Nath,jak mi dobrze".Przeraziłem się on właśnie zdradził swoją dziewczynę która wyjechała z tąd po to aby pożegnać najważniejszą dla niej osobę,a jak wróci dowie się , że jej chłopak ją zdradził.Współczuję jej z całego serca.Dobra porozmawiam z nim jutro na trzeźwo.

__Następnego dnia
__Perspektywa Natha

Obudziłem się z wielkim bólem głowy .Mam KACA i tyle norma po imprezach z chłopakami.Schodzę na dół a tam cała czwórka zawzięcie o czymś dyskutuje,ale jak tylko mnie zobaczyli od razu zamilki.

-Ej co wam ? O czym sobie gadaliście ?

-E....O niczym

-Ta na pewno, no gadać mi co się stało

-Ymmm...Nath czy ty masz dziewczynę ?

-No mam najwspanialszą dziewczynę na świecie :)-i wielki wyszczerz na ryju jak tylko sobie o niej przypomniałem-A co?

-A nic ...

-No dobra co się stało zaczynam się was bać

-No ...bo ...ty...

-No bo ja , no co ja ?

-TY SIĘ PRZESPAŁEŚ Z TAKĄ LASKĄ Z KLUBU A CO ZA TYM IDZIE ZDRADZIŁEŚ SWOJĄ DZIEWCZYNĘ !!!

-CO !!!???

Ja ją zdradziłem, a obiecałem sobie ,że będę ją chronił przed takimi rzeczami  a sam jej to zrobiłem :(.Jestem beznadziejny. Ona się załamie.

Już ją straciłem.Osobę na której mi najbardziej zależało ,bez której nie przeżyję ani jednego dnia,która jest jak mój tlen a przecież bez tlenu nie da się żyć .

_____________________________________________

6 komentarzy = nowy rozdział

Chapter 2 " Welcome to Sleeping Beauty "

___Perspektywa Nathana

Jess zadzwoniła do mnie i poinformowała mnie ,że nie wróci na noc do domu.Nie zdążyłem nic powiedzieć a ona się rozłączyła.To dosyć dziwne ,ale nic jest dorosła da sobie radę,ja teraz muszę pomyśleć o tym jak przeprosić za moje zachowanie nieznajomą.

___Perspektywa Jess

Prawie przez cały wieczór pocieszałam Laurę ale to nic nie dało,miała typową chandrę ,szczerze nie dziwie się jej.Rano jak obie wstałyśmy, zrobiłyśmy obfite śniadanie i powygłupiałyśmy się ale atmosfera była cały czas dosyć napięta.Około 16.00 postanowiłam wrócić do domu.Pożegnałam się ,powiedziałam przyjaciółce ,że gdyby coś jestem o każdej porze dnia i nocy pod telefonem i może zawsze zadzwonić.Jak tylko doszłam do domu z kuchni wyskoczył mój wściekły brat.Krzyczał na mnie ,że powinnam wracać już dawno i że się o mnie martwił.Przeprosiłam go za to, wyjaśniliśmy sobie przy okazji sytuacje z wczoraj i się pogodziliśmy.Naturalnie nic  mu nie powiedziałam o tym gzie byłam i dlaczego tam byłam ,skłamałam troch dziwnie się z tym czuje no ale cóż ,to dla dobra przyjaciółki.

____Perspektywa Laury

Po wyjściu Jess ,usiadłam na łóżku i totalnie się rozkleiłam.Zastanawiałam się nawet nad tym czy nie podciąć sobie żył,ale uznałam że to pokazałoby ,że jestem słaba i każdy może mnie zranić.A takich rzeczy nie należy okazywać bo źli ludzie to wykorzystają.Jessica to moja prawdziwa przyjaciółka zawsze mogę na niej polegać jest jedyną osobą której jeszcze ufam.Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym,ostatnio często mi ich brakuje oni potrafili mi pomóc we wszystkim,ale takie jest życie ktoś umiera żeby ktoś mógł żyć.No nic dosyć użalania się nad sobą,pora wziąć się w garść.Jutro już trzeba iść do szkoły więc muszę się wyspać żeby w tej placówce nie wyglądać jak zombie.
__Następnego dnia rano
Obudziłam się stosunkowo wcześnie ,zdążyłam się wyszykować i gotowa czekałam na Jess z którą chodzę do klasy no i razem jeździmy też do szkoły.Podjechała punktualnie.Mogłam się spodziewać pytań z jej strony ale nie wiedziałam ,że będzie ich aż tak dużo. Pytała dosłownie o wszystko.Mam już tego dosyć  a jeszcze chodzę z tym pacanem Jasonem (moim byłym) do jednej klasy.Trzeba wytrzymać i tyle.

___Perspektywa Jess

Laura cały czas była nieobecna i smutna ,nie dziwię jej się.Jestem ciekawa czy mój brat żartował czy na serio ona mu się podoba ,muszę z nim o tym pogadać  to szybko ustalić.Pasowaliby do siebie.Wiem pobawię się w swatkę .Ale najpierw wybadam grunt.

-Laura podoba Ci się mój brat?

-Nie jest zły a co?

-Bo ty mu się podobasz i to bardzo gada w kółko o tobie ,tylko mu o tym nie mów

-Ta na pewno non stop o mnie gada ,szczególnie po tym jak mnie potraktował wtedy u was w domu

-To z nerwów,bo ja wtedy prawie sie wygadałam o tym o ci teraz powiedziałam ,a on jak każdy facet chce chować uczucia w sobie ,tylko że wy byście naprawdę do siebie pasowali

-Może ale ja już nie zaufam żadnemu chłopakowi

-Na razie ,to się zmieni uwierz mi :)

Właśnie wtedy zadzwonił dzwonek na lekcję więc ruszyłyśmy do domu.

___Perspektywa Natha

Cały dzień o niej myślę nie mogę się skupić na niczym ,chłopaki powiedzieli mi ,żę mam iść do domu bo nie idzie ze mną wytrzymać ,pewnie mają rację.Wracałem do domu autem,kiedy nagle usłyszałem krzyk dziewczyny.Obejrzałem się dookoła i zobaczyłem TĄ dziewczynę ,którą ktoś próbuje zgwałcić.Nie myśląc nad niczym wybiegłem z auta i pędem pobiegłem do dziewczyny.Przywaliłem temu facetowi,  a dziewczynę zabrałem ze sobą na początku się opierała,ale ze mną nie wygra.Zabrałem ją do swojego domu.W drzwiach stanęła Jessica

-Jezu Laura co Ci się stało ???-przynajmniej dowiedziałem się jej imienia :)

-Jakiś facet próbował ją zgwałcić,a ja akurat przejeżdżałem obok i jej pomogłem

-O bosh Laura do domu i to w trybie NOW-zaopiekujesz się nią ?pojadę po jej rzeczy

-OK,nie ma sprawy

-Tylko błagam nie zrób jej niczego :)

Jezu wymarzona sytuacja ,mogę jej pokazać jaki jestem naprawdę.No i dowiedzieć się czegoś więcej o niej.Moja siostra pojechała po jej ciuchy ,a ja poszedłem do salonu z zamiarem bliższego poznania się z nią.Niestety nie miałem szans kiedy tam dotarłem zobaczyłem ,że moja wymarzona dziewczyna śpi,ale nawet kiedy spała wyglądała idealnie.W każdym calu jej ciało i cała ona była  idealna,wymarzona po prostu jakby stworzona z moich marzeń.Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do siebie do pokoju,położyłem na łóżku i przykryłem szczelnie kołdrą.Zszedłem na dół a wtedy do domu weszła moja siostra ze sterta ubrań Laury.Zdziwiłem się a moja siostra chyba wyczytała to z mojej miny bo powiedziała:

-No co , chyba nie myślałeś ,że zostawię ją teraz samą.A tak właściwie to gdzie ona jest ?

-Usnęła zaraz jak wyszłaś ,wziąłem ją na ręce i zaniosłem do siebie do pokoju do łóżka po czym przykryłem ją kołdrą,czy zrobiłem wszystko dobrze szefowo ?

-Tak,wszystko zrobiłeś należycie ,ale weź jeszcze jej ciuchy i zanieś do swojego pokoju.Aha i jeszcze jedno on po takich wydarzeniach miewa koszmary i to bardzo realistyczne więc lepiej będzie jak ktoś przy nie będzie ,a z tego co wiem spodobała ci się co ?

-No i to nawet bardzo cały dzień o niej myślałem i nie mogłem się skupić ,aż mnie chłopaki z próby wywalili :)

-No to tym bardziej to właśnie ty będziesz z nią dziś przez całą noc w jednym pokoju ale bez żadnych wybryków ok?

-No pewnie dzięki :)))

Nawet nie wyobrażacie sobie jaki miałem zaciesz.Całą noc mogę się jej przyglądać.To wspaniale.Jak to się stało i kiedy,że ona tak mi zawróciła w głowie ? No ja się pytam jak i kiedy .
Już miałem usypiać kiedy usłyszałem przyspieszony oddech a następnie krzyk dziewczyny która leżała obok mnie.Wystraszyła się mnie ale jak jej wytłumaczyłem wszystko od początku pomijając oczywiście moje uczucia to przestała się już bać.Ale nadal była cała roztrzęsiona .Bałem się jej reakcji ale mimo to spróbowałem .Podniosłem rękę i przyciągnąłem ją do siebie po czym objąłem.Wzdrygnęła się ale nie odepchnęła mnie od siebie, widocznie było jej to potrzebne.Tak mała rzecz ,a mnie tak bardzo uszczęśliwiła.Miałem spędzić całą noc z dziewczyną na której ,co dopiero odkryłem podczas całej tej akcji z gwałtem ,cholernie mi zależy. Jestem teraz chyba najszczęśliwszym facetem na ziemi.

__Następnego dnia ,Rano

Obudziłem się a obok mnie nadal leżała Laura.Spała wtulona w mój tors, wyglądała tak słodko i bezbronnie.Mam ochotę się nią zaopiekować i zawsze w takich chwilach pocieszać,żeby to właśnie w mój tors się wtulała ,żeby to w moją koszulkę wypłakiwała się w ciężkich chwilach,ale na to żeby mi zaufała, z tego co się dowiedziałem od Jessici, muszę sobie zapracować i to ciężko.Ale dam radę ,dla takiej dziewczyny warto to wszystko zrobić.Wyswobodziłem się z jej objęć i poszedłem zrobić jej śniadanie .Postawiłem na coś co potrafię tj. naleśniki z czekoladą,mam nadzieję że będą jej smakować.Chwilę po mnie do kuchni ,zapewne zwabiona zapachem naleśników,weszła Jess.

-Cześć braciszku co ty tak wcześnie na nogach i do tego przyszykowujesz SAM śniadanie ?

-Laura jeszcze śpi więc postanowiłem zrobić jej śniadanie do łóżka

-O mój Boże ty i samodzielnie wykonane śniadanie WOW

-Hahaha bardzo śmieszne

-Nie no po prostu się zdziwiłam ,a co z nią ?

-Tak jak mówiłaś w nocy miała koszmar i zaczęła krzyczeć i była cała roztrzęsiona

-A co ty wtedy zrobiłeś ?

-Przełamałem się i ją przytuliłem i tak całą noc przespaliśmy ,przytuleni do siebie -rozmarzyłem się wtedy kompletnie zapominając ,że obok mnie stoi moja siostra

-No no no ,widzę że się przełamałeś no to gratuluję ale radzę ci się pośpieszyć z tym śniadaniem jeśli ma być do łóżka bo Laura zaraz się obudzi o ile już tego nie zrobiła

-Nom, masz rację

Zapakowałem wszystko na ładną tacę i popędziłem n górę. Uff ,na szczęście jeszcze spała.Postawiłem pełną tacę na stoliku i usiadłem obok niej na łóżku.Wtedy ono zaskrzypiało i ją obudziło.

-Witamy śpiącą królewnę . Jak się spało ?

-A dziękuje dobrze :)

-Przygotowałem dla ciebie śniadanie SAM

-Dziękuje nie trzeba było bo ja zaraz wychodzę już do domu

-Nie sądzę dlatego ,że moja siostra Cię z tąd nie wypuści ,już nawet masz tu swoje ciuchy

-No tak cała Jessica

Zaczęła jeść przygotowane przeze mnie śniadanie.Postanowiłem sobie w głowie ,że nie pozwolę jej już nigdy skrzywdzić,będę się nią opiekować nawet jak nie będzie tego chciała.Zrobię wszystko,żeby na jej twarzy znów zagościł uśmiech.To moje nowe postanowienie.Mam nadzieję,że się uda.

Chapter 1 " Repeat, but slower ok? "

Mecz się już zaczął jak się okazało tajemnicza dziewczyna była w zespole z moją siostrą, więc jest szansa ,że Jess ją zna i zdradzi mi jej zacne imię.Nie mogłem się skupić na grze,patrzyłem jak ten głupi na tajemniczą nieznajomą,można powiedzieć że mnie zaczarowała swoim urokiem osobistym ...była taka piękna mógłbym mówić o niej godzinami chociaż jej nie znam. Dziwne no nie ?Dobra już chłopaku ogarnij się!Na moje szczęście mecz już się skończył.Zszedłem na dół do siostry pogratulowałem jej udanego meczu,bo oczywiście drużyna mojej wspaniałej siostrzyczki wygrała.Zebraliśmy się i pojechaliśmy do domu.Gdy tylko weszliśmy do pomieszczenia usiadłem obok dziewczyny ,która już wygodnie siedziała na kanapie i zapytałem:
-Jess, w twojej drużynie gra taka dziewczyna powiesz mi jak ma na imię ?
-Wiesz Nath,w mojej drużynie jest 13 dziewczyn i każda ma jakieś imię :) Więc nie wiem o kogo ci chodzi braciszku
-No wiesz taka wysoka blondynka całkiem ładna ...
-No nie wiem coś jeszcze mi powiedz
-Ma piękne niebieskie oczy w których od razu utonąłem, jej piękne blond włosy opadają na jej chude ciało a twarz wygląda jakby była namalowana przez najwybitniejszego malarza jest po prostu uściśleniem moich marzeń o kobiecie idealnej...-dopiero zdziwiona mina Jess uświadomiła mi ,że powiedziałem to wszystko na głos
-uuuuuu Nath ,widzę że ktoś tu się zakochał-zachichotała moja siostra
-wcale,że nie !!!-krzyknąłem i wybiegłem z pomieszczenia .w którym się znajdowaliśmy bo Jessica na pewno zauważyła fakt ,że zrobiłem się czerwony jak burak.Położyłem się na łóżku i od razu usnąłem.

Następnego dnia-Rano tj. 10.00

Usłyszałem krzyki i śmiechy dochodzące z pokoju mojej siostry.Więc chcąc nie chcąc musiałem wstać,ogarnąłem się i wyszedłem ze swojego królestwa.Udałem się do miejsca z którego wydobywały się te dźwięki.Zrobiłem swój ,że tak powiem wjazd z buta.Wpadłem do pokoju i to dosłownie i wtedy mnie zamurowało.Zobaczyłem tam moją siostrę a obok niej anioła który mi się dziś śnił , o którym myślę prze cały czas i wgl ,mianowicie tajemniczą dziewczynę z wczorajszego meczu.Obie dziewczyny patrzyły sie na mnie jakby ducha zobaczyły ale zaraz potem wybuchły śmiechem który było słychać zapewne na drugiej stronie kuli ziemskiej.Muszę przyznać ,że nawet jej śmiech jest przepiękny.
-No siostra tłumacz się co się tu wyprawia o tak wczesnej porze?
-Nath jest 10.00 ,a to raczej nie jest wczesna pora.A odpowiadając na twoje zacne pytanie ,moja najlepsza przyjaciółka przyszła do mnie w odwiedziny i się trochę wygłupiałyśmy.A co obudziłyśmy śpiącego królewicza na białym koniu ?
-Czemu królewicza ?-zapytała ta nieziemska i nieznajoma mi za razem osoba
-Bo nasz BabyNath się zakochał i to w ...-Zamknij się Jessica!!!!-krzyknąłem na nią
-To chyba moja wina nie powinnam była pytać ,to może ja wyjdę .Cześć Jess .
Usłyszałem już tylko zamykanie drzwi
-No i widzisz co zrobiłeś wyszła !
-To twoja wina trzeba było nie zaczynać!A tak w ogóle to jak ona ma na imię ?
-A tak w ogóle to trzeba było się jej zapytać ,baranie.Nara wychodzę.

____Perspektywa Jess
Ja nie mogę ,ja tu organizuję mu okazję do pogadania z nią a ten jeszcze się na mnie drze .Idę do niej ją za niego przeprosić a przy okazji poznać jej chłopaka podobno jest fajny.Nawet nie zauważyłam ,że już doszłam .Zapukałam i otworzyła mi moja przyjaciółka...tylko,że była cała zapłakana.
-Co się stało ? -nic nie odpowiedziała-Laura gadaj !!
-Wejdź do środka
Zrobiłam to o co prosiła i czekałam na jakieś wyjaśnienia,ale ona tylko się rozpłakała i przez łzy zaczęła coś mówić nic z tego nie zrozumiałam
-Powtórz tylko na spokojnie dobrze?
-OK.No więc wróciłam od was prosto do domu a tam w łóżku zastałam mojego chłopaka pieprzącego się w naszym łóżku z jakąś laską-i znowu fala łez zakryła jej twarz zakryła fala łez.
Przytuliłam ją i pocieszałam ,ale znałam ją aż za dobrze i wiedziałam ,że takie rzeczy dobijają ja całkowicie .Wiedziałam ,że nie mogę jej też teraz zostawić samej .Zadzwoniłam do brata i powiedziałam,że nie wrócę na noc.

Horeoes =*


Jess Sykes


Jess-siostra Nathana w tym opowiadaniu ma 17 lat

Laura Black


Laura-zwariowana 17-latka ,która ma problemy z zaufaniem drugiej osobie a jeżeli już komuś zaufa i się na niej zawiedzie bardzo ciężko jest jej w tedy wybaczyć temu komuś.Odkąd pozna Jess swoją najlepszą przyjaciółkę zmieni się i stanie bardziej wyluzowana .Zaufa też jej bratu co potem przyniesie same problemy

The Wanted

od lewej: Tom (24 lata),Nathan (19 lat), Siva (24 lata), Max (24 lata), Jay (22 lata)

Jason Hyde

Jason-chłopak Laury , ma słabość do ładnych i naiwnych dziewczyn, nie potrafi być wierny

Prologue :)

Był piękny majowy poranek, dzień zapowiadał się idealnie gdyby nie to ,że zostałem obudzony w sposób bardzo brutalny przez moją własną siostrę Jess. Tak strasznie cie chciało mi się wstawać bo nie miałem nic do roboty przez cały dzień. Wstałem i się szybko wyszykowałem, zszedłem na dół na śniadanie a tam w kuchni czekała na mnie już moja wkurzona siostra,która zaczęła się na mnie wydzierać. Nie miałem pojęcia dlaczego,jak się później okazało zapomniałem o jakimś ważnym meczu w którym moja zacna siostra brała udział.Przeprosiłem ją i pogodzeni pojechaliśmy na miejsce, w którym miał się odbyć mecz.Zapomniałem wspomnieć, że pojechaliśmy na mecz piłki ręcznej.O wygraną starały się dwie drużyny-w jednej grała moja siostra a drugiej przyznam szczerze,że nie znam. Jess jak tylko zobaczyła dziewczyny ze swojej grupy od razu do nich podbiegła zostawiając mnie samego i zagubionego w tłumie ludzi ,którzy non stop mnie deptali i popychali.Byłem tak zamotany, że do kogoś dobiłem,jak się później okazało była to piękna długonoga blondynka o pięknych niebieskich oczach, które w tym momencie świdrowały mnie wzrokiem tak,że aż przebiegł mnie przyjemny dreszcz. Nie to nie możliwe nie mogłem się zakochać w jakiejś nieznajomej mi dziewczynie,ale muszę przyznać ,żę ma ona przepiękne te paczadełka.....Nie Nath ogarnij się! Nie jestem pewien ile tak tu stałem ale kiedy się otrząsnąłem JEJ już nie było,odeszła może już na zawsze.Ja jestem mistrzem w przegapianiu ważnych rzeczy.No dobra stało się ,trudno ,teraz trzeba iść na widownie bo zaraz zaczyna się mecz mojej siostry,jeszcze tego by brakowało żebym go przegapił Jess by mnie już wtedy na pewno zabiła.OK znalazłem swoje miejsce,siadam i rozglądam się dookoła ...i kogo moje śliczne oczy widzą no zgadnijcie,to ta piękna niebieskooka blondynka,w której najprawdopodobniej jestem zakochany. Ale zaraz,zaraz ona jest w stroju do gry czyżby ta zacna osóbka grała w tym meczu ?