piątek, 26 kwietnia 2013

Chapter 2 " Welcome to Sleeping Beauty "

___Perspektywa Nathana

Jess zadzwoniła do mnie i poinformowała mnie ,że nie wróci na noc do domu.Nie zdążyłem nic powiedzieć a ona się rozłączyła.To dosyć dziwne ,ale nic jest dorosła da sobie radę,ja teraz muszę pomyśleć o tym jak przeprosić za moje zachowanie nieznajomą.

___Perspektywa Jess

Prawie przez cały wieczór pocieszałam Laurę ale to nic nie dało,miała typową chandrę ,szczerze nie dziwie się jej.Rano jak obie wstałyśmy, zrobiłyśmy obfite śniadanie i powygłupiałyśmy się ale atmosfera była cały czas dosyć napięta.Około 16.00 postanowiłam wrócić do domu.Pożegnałam się ,powiedziałam przyjaciółce ,że gdyby coś jestem o każdej porze dnia i nocy pod telefonem i może zawsze zadzwonić.Jak tylko doszłam do domu z kuchni wyskoczył mój wściekły brat.Krzyczał na mnie ,że powinnam wracać już dawno i że się o mnie martwił.Przeprosiłam go za to, wyjaśniliśmy sobie przy okazji sytuacje z wczoraj i się pogodziliśmy.Naturalnie nic  mu nie powiedziałam o tym gzie byłam i dlaczego tam byłam ,skłamałam troch dziwnie się z tym czuje no ale cóż ,to dla dobra przyjaciółki.

____Perspektywa Laury

Po wyjściu Jess ,usiadłam na łóżku i totalnie się rozkleiłam.Zastanawiałam się nawet nad tym czy nie podciąć sobie żył,ale uznałam że to pokazałoby ,że jestem słaba i każdy może mnie zranić.A takich rzeczy nie należy okazywać bo źli ludzie to wykorzystają.Jessica to moja prawdziwa przyjaciółka zawsze mogę na niej polegać jest jedyną osobą której jeszcze ufam.Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym,ostatnio często mi ich brakuje oni potrafili mi pomóc we wszystkim,ale takie jest życie ktoś umiera żeby ktoś mógł żyć.No nic dosyć użalania się nad sobą,pora wziąć się w garść.Jutro już trzeba iść do szkoły więc muszę się wyspać żeby w tej placówce nie wyglądać jak zombie.
__Następnego dnia rano
Obudziłam się stosunkowo wcześnie ,zdążyłam się wyszykować i gotowa czekałam na Jess z którą chodzę do klasy no i razem jeździmy też do szkoły.Podjechała punktualnie.Mogłam się spodziewać pytań z jej strony ale nie wiedziałam ,że będzie ich aż tak dużo. Pytała dosłownie o wszystko.Mam już tego dosyć  a jeszcze chodzę z tym pacanem Jasonem (moim byłym) do jednej klasy.Trzeba wytrzymać i tyle.

___Perspektywa Jess

Laura cały czas była nieobecna i smutna ,nie dziwię jej się.Jestem ciekawa czy mój brat żartował czy na serio ona mu się podoba ,muszę z nim o tym pogadać  to szybko ustalić.Pasowaliby do siebie.Wiem pobawię się w swatkę .Ale najpierw wybadam grunt.

-Laura podoba Ci się mój brat?

-Nie jest zły a co?

-Bo ty mu się podobasz i to bardzo gada w kółko o tobie ,tylko mu o tym nie mów

-Ta na pewno non stop o mnie gada ,szczególnie po tym jak mnie potraktował wtedy u was w domu

-To z nerwów,bo ja wtedy prawie sie wygadałam o tym o ci teraz powiedziałam ,a on jak każdy facet chce chować uczucia w sobie ,tylko że wy byście naprawdę do siebie pasowali

-Może ale ja już nie zaufam żadnemu chłopakowi

-Na razie ,to się zmieni uwierz mi :)

Właśnie wtedy zadzwonił dzwonek na lekcję więc ruszyłyśmy do domu.

___Perspektywa Natha

Cały dzień o niej myślę nie mogę się skupić na niczym ,chłopaki powiedzieli mi ,żę mam iść do domu bo nie idzie ze mną wytrzymać ,pewnie mają rację.Wracałem do domu autem,kiedy nagle usłyszałem krzyk dziewczyny.Obejrzałem się dookoła i zobaczyłem TĄ dziewczynę ,którą ktoś próbuje zgwałcić.Nie myśląc nad niczym wybiegłem z auta i pędem pobiegłem do dziewczyny.Przywaliłem temu facetowi,  a dziewczynę zabrałem ze sobą na początku się opierała,ale ze mną nie wygra.Zabrałem ją do swojego domu.W drzwiach stanęła Jessica

-Jezu Laura co Ci się stało ???-przynajmniej dowiedziałem się jej imienia :)

-Jakiś facet próbował ją zgwałcić,a ja akurat przejeżdżałem obok i jej pomogłem

-O bosh Laura do domu i to w trybie NOW-zaopiekujesz się nią ?pojadę po jej rzeczy

-OK,nie ma sprawy

-Tylko błagam nie zrób jej niczego :)

Jezu wymarzona sytuacja ,mogę jej pokazać jaki jestem naprawdę.No i dowiedzieć się czegoś więcej o niej.Moja siostra pojechała po jej ciuchy ,a ja poszedłem do salonu z zamiarem bliższego poznania się z nią.Niestety nie miałem szans kiedy tam dotarłem zobaczyłem ,że moja wymarzona dziewczyna śpi,ale nawet kiedy spała wyglądała idealnie.W każdym calu jej ciało i cała ona była  idealna,wymarzona po prostu jakby stworzona z moich marzeń.Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do siebie do pokoju,położyłem na łóżku i przykryłem szczelnie kołdrą.Zszedłem na dół a wtedy do domu weszła moja siostra ze sterta ubrań Laury.Zdziwiłem się a moja siostra chyba wyczytała to z mojej miny bo powiedziała:

-No co , chyba nie myślałeś ,że zostawię ją teraz samą.A tak właściwie to gdzie ona jest ?

-Usnęła zaraz jak wyszłaś ,wziąłem ją na ręce i zaniosłem do siebie do pokoju do łóżka po czym przykryłem ją kołdrą,czy zrobiłem wszystko dobrze szefowo ?

-Tak,wszystko zrobiłeś należycie ,ale weź jeszcze jej ciuchy i zanieś do swojego pokoju.Aha i jeszcze jedno on po takich wydarzeniach miewa koszmary i to bardzo realistyczne więc lepiej będzie jak ktoś przy nie będzie ,a z tego co wiem spodobała ci się co ?

-No i to nawet bardzo cały dzień o niej myślałem i nie mogłem się skupić ,aż mnie chłopaki z próby wywalili :)

-No to tym bardziej to właśnie ty będziesz z nią dziś przez całą noc w jednym pokoju ale bez żadnych wybryków ok?

-No pewnie dzięki :)))

Nawet nie wyobrażacie sobie jaki miałem zaciesz.Całą noc mogę się jej przyglądać.To wspaniale.Jak to się stało i kiedy,że ona tak mi zawróciła w głowie ? No ja się pytam jak i kiedy .
Już miałem usypiać kiedy usłyszałem przyspieszony oddech a następnie krzyk dziewczyny która leżała obok mnie.Wystraszyła się mnie ale jak jej wytłumaczyłem wszystko od początku pomijając oczywiście moje uczucia to przestała się już bać.Ale nadal była cała roztrzęsiona .Bałem się jej reakcji ale mimo to spróbowałem .Podniosłem rękę i przyciągnąłem ją do siebie po czym objąłem.Wzdrygnęła się ale nie odepchnęła mnie od siebie, widocznie było jej to potrzebne.Tak mała rzecz ,a mnie tak bardzo uszczęśliwiła.Miałem spędzić całą noc z dziewczyną na której ,co dopiero odkryłem podczas całej tej akcji z gwałtem ,cholernie mi zależy. Jestem teraz chyba najszczęśliwszym facetem na ziemi.

__Następnego dnia ,Rano

Obudziłem się a obok mnie nadal leżała Laura.Spała wtulona w mój tors, wyglądała tak słodko i bezbronnie.Mam ochotę się nią zaopiekować i zawsze w takich chwilach pocieszać,żeby to właśnie w mój tors się wtulała ,żeby to w moją koszulkę wypłakiwała się w ciężkich chwilach,ale na to żeby mi zaufała, z tego co się dowiedziałem od Jessici, muszę sobie zapracować i to ciężko.Ale dam radę ,dla takiej dziewczyny warto to wszystko zrobić.Wyswobodziłem się z jej objęć i poszedłem zrobić jej śniadanie .Postawiłem na coś co potrafię tj. naleśniki z czekoladą,mam nadzieję że będą jej smakować.Chwilę po mnie do kuchni ,zapewne zwabiona zapachem naleśników,weszła Jess.

-Cześć braciszku co ty tak wcześnie na nogach i do tego przyszykowujesz SAM śniadanie ?

-Laura jeszcze śpi więc postanowiłem zrobić jej śniadanie do łóżka

-O mój Boże ty i samodzielnie wykonane śniadanie WOW

-Hahaha bardzo śmieszne

-Nie no po prostu się zdziwiłam ,a co z nią ?

-Tak jak mówiłaś w nocy miała koszmar i zaczęła krzyczeć i była cała roztrzęsiona

-A co ty wtedy zrobiłeś ?

-Przełamałem się i ją przytuliłem i tak całą noc przespaliśmy ,przytuleni do siebie -rozmarzyłem się wtedy kompletnie zapominając ,że obok mnie stoi moja siostra

-No no no ,widzę że się przełamałeś no to gratuluję ale radzę ci się pośpieszyć z tym śniadaniem jeśli ma być do łóżka bo Laura zaraz się obudzi o ile już tego nie zrobiła

-Nom, masz rację

Zapakowałem wszystko na ładną tacę i popędziłem n górę. Uff ,na szczęście jeszcze spała.Postawiłem pełną tacę na stoliku i usiadłem obok niej na łóżku.Wtedy ono zaskrzypiało i ją obudziło.

-Witamy śpiącą królewnę . Jak się spało ?

-A dziękuje dobrze :)

-Przygotowałem dla ciebie śniadanie SAM

-Dziękuje nie trzeba było bo ja zaraz wychodzę już do domu

-Nie sądzę dlatego ,że moja siostra Cię z tąd nie wypuści ,już nawet masz tu swoje ciuchy

-No tak cała Jessica

Zaczęła jeść przygotowane przeze mnie śniadanie.Postanowiłem sobie w głowie ,że nie pozwolę jej już nigdy skrzywdzić,będę się nią opiekować nawet jak nie będzie tego chciała.Zrobię wszystko,żeby na jej twarzy znów zagościł uśmiech.To moje nowe postanowienie.Mam nadzieję,że się uda.

5 komentarzy:

  1. 3mam kciuki za wenę i do nn :>
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda mi jej ale wiem ,że da radę jest silna :)
    /Juss McGuiness

    OdpowiedzUsuń
  3. Superaśny pisarko nasza ty :>
    Czekam na rozdział 3 2 częśći a w między czasie komentuje pozostałe posty których nie skomentowałam :P

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3