wtorek, 30 kwietnia 2013

Chapter 4 " What!? "

__________Perspektywa Laury Jest mi strasznie ciężko po stracie babci dlatego cieszę się, że mam jeszcze chłopaka którego kocham nad życie.Gdyby nie Jess i myśl ,ze po powrocie do Londynu spotkam mojego chłopaka myślę ,że bym sie załamała.Te myśli dają mi siłę. Nadszedł dzień powrotu.Podróż minęła spokojnie.Odkad wróciłam Nath i chłopaki których miałam już okazję poznać zachowują die nieco dziwnie ,ale może mi się tylko wydaje.Po prostu to trochę dziwne że non stóp dostaje jakieś prezenty.
-Laura dziś zabieram cię di resauracji

- a dlaczego ?

- Tak po prostu

- No dobra i tak nic nie mam do gadania,to idę się przebrać
Poszłam na gore i w trakcie przebierania
się usłyszałam kłótnie ale nie słyszałam za dobrze więc postanowiłam zejść po cichu ns dół.

-Powinieneś jej powiedzieć

-zgadzam się z tym ona ma prawo wiedzieć

-ale ona już została wystarczająco skrzywdzina przez życie

-to trzeba było myśleć wcześniej
Ja w myślach rozważałam o co chodzi a na twarzy miałam minę typu "WTF!?" Ale sluchalam dalej

- co mam do niej podejść i powiedzieć " część laura bo wiesz ją cię zdradzilem ale nie chciałem go nic mówić " ?!

Co Nathan mnie zdradził ?! A ja mu głupia uwierzylam.Obiecywał że będzie mnie przed takimi rzeczami chronił a on sam mi to zrobił .Nie wytrzymałam i wybieglam z tamtad trzaskajac dzrzwiami.Bieglam przed siebie kiedy nagle usłyszałam wołanie za plecami

______Perspektywa Jaya
Wiedziałem że osoba która trzasnela drzwiami była Laura więc nie patrząc na nikogo wybieglem za nią.Na moje szczęście kiedy usłyszała że ją wołam zatrzymała się

-laura poczekaj !

- na co ?! Aż znowu mnie zdradzi ??

- nie ale mam ci coś ważnego do powiedzenia

- no to mów

- czy ty mialas brata ?

- rodzice przede mną mieli dziecko ale ono zostało porwane i mimo że oni go szukali nigdy go nie znaleźli a co ?

- ostatnio dowiedziałem się że moi "rodzice" nie są moimi biologicznymi rodzicami i pozwoliłem sobie sprawdzić informacie o twoim bracie i wszystko się zgadza data ,miejsce nawet godzina urodzenia po prostu wszystko

- czy ty chcesz powiedzieć że możesz być moim bratem ?

- Tak

- o matko ... - no tylko żeby mieć pewność musiałem zrobić testy DNA...

- s czemu mówisz w czasie przeszlym ?

- bo już je zrobiłem , ponieważ wystarczyły tylko włosy z twojej szczotki do włosów , nie gniewasz się no nie ?

- nie no pewnie że nie , ale ... Wiesz ty moim bratem ? Byłoby super miałabym dla kogo żyć bo wszyscy dookoła mnie mnie ranią
- zabije młodego za to wiem że cię bardzie skrzywdził .Mam do ciebie prośbę

-jaką ?

-miałem iść dziś po wyniki testów pójdziesz że mną ?

- no pewnie , też chce wiedzieć czy jesteś moim bratem :)

- to chodźmy to niedaleko

Tak strasznie się denerwowalem zresztą Laura chyba też ,fajnie by było jakby się okazalo że to moja siostra.Ale pozyjemy zobaczymy. Doszliśmy.Zaraz mi serce wyskoczy.Pielęgniarki podały nam wyniki , otwieram kopertę a tu bach ... _______Perspektywa Laury

- Jay no i co ?

On nic nie odpowiedział tylko podniósł mnie i obkręcił wokół własnej osi.

- jesteś moja siostrą a to oznacza że mam rodzinę .Boże jak się cieszę

- nie powiem jestem zaskoczona ale też szczęśliwa i to bardzo bp to oznacza se nie zostałam na świecie zupełnie sama

- już nigdy nie pozwolę cię skrzywdzić

-ale zachowajmy to na razie w tajemnicy ok

-ok ale nie mieszkasz w pokoju z Nathem bo rozumiem że nie chcesz tylko wprowadzusz się chwilowo do mnie ok ?

-jestem za ,nie dam rady na niego patrzeć póki co mam go dosyć

- nie dziwię ci się . My tu sobie gadu gadu ale chodźmy już do domu

Dotarliśmy do domu w niecałe 10 minut .Kiedy tylko weszliśmy wszystkie oczy zwróciły się ku mnie ,szczególnie jedne oczy przygladaly mi się z wielkim zaciekawieniem mówię oczywiście o Nathanie . Nic nikomu nie mówiąc udalam się z Jayem do mojego dawnego pokoju który dzieliam z Nathem i xabralam swoje rzecsyvdo pokoju mojego brata . Jay powiedział że nie schodzi na dół i posiedzi ze mną wiedział dobrze czego w danej chwili potrzebowalam najbardziej.Oboje szybko usnelismy . Rano obudziły mnie krzyki dochodzące z kuchni. Zeszlam na dół i widzę mojego brata który kłóci się z kiks kogo nie chce nawet oglądać .

- myślałem że byłeś moim przyjacielem a ty z moja dziewczyną ? - powiedział Nath

- co ?! Ja z Laurą ?

-no a co z golebiem ???

-człowieku ogarnij się między nami niczego nie ma Już mój były chciał przywalic mojemu bratu ale wtedy krzyknelam -Stop ! Przestańcie !

- nie odzywaj się ty szmato

I wtedy mnie zatkało .

- CO ! JAK MOŻESZ TAK NAZYWAĆ LAURĘ !

Nie wytrzymalam rozplakalam się jak małe dziecko . Kiedy Jay to zobaczył od razu wziął mnie na ręce i poszedł że mną do pokoju .

____Perspektywa Jess

Jak mój brat mógł tak o niej powiedzieć , teraz już przesadzil. Kto jak kto ale Laurą nigdy by go nie zdradziła.

- co ty najlepszego wyprawiasz ?

- no co ty wierzysz że oni nic nie robili ?

- tak bo nie każdy jest taki jak ty !!!

- skąd wiesz że oni tacy nie są ?

- bo wczoraj Jay do mnie przyszedł i mi powiedział ci się stało , a mianowicie okazało się że Laura i Jay są rodzeństwem

- co !!!???

niewiadomo skąd w kuchni zjawili się wszyscy pozostali

- no właśnie to a ty mój drogi bracie właśnie wyzwales ją od suki

- no to nieźle młody namieszales

- kurde ja potrafię wszystko spieprzyć

______Perspektywa Jaya

Mojej siostry nie mogłem uspokoić przez dobre dwie godziny . Młody żeby ja odzyskać nie będzie miał łatwej drogi , ale sam sobie nabroił sam musi to teraz naprawić . Jess mi mówiła że będzie się starać za wszelką cenę ją odzyskać .Zobaczymy co z tego wyjdzie.

___________________________________________________________________

Mam nadzieję że mimo błędów ortograficznych się spodoba a błędy mi wybaczycie. Nastepny rozdział pojawi się dopowiada po 6 komentarzach

6 KOMENTARZY = NOWY ROZDZIAŁ

4 komentarze:

  1. Wow wow wow ale akcja więcej więcej dodawaj szybko nexty bo tyle akcji że nie wyrabiam :D
    Kocham to :)
    Ale wredny Nath, Sykes przegiąłeś !
    Weny :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spodziewałam się, że tak szybko ją skrzywdzi :(

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3