niedziela, 9 czerwca 2013

Chapter 13 "You can always come back home"

__Następnego dnia

Obudził mnie dźwięk dzwoniącego telefonu.Podniosłem się na łokciach i spojrzałem na wyświetlacz.Dzwoni moja mama

-Cześć mamo-powiedziałem zaspanym głosem

-Cześć synku-powiedziała zadowolonym głosem

-Czemu dzwonisz o..o 6.00 !?

-Spokojnie synku ,dowiedziałam się ,że masz dziewczynę

-A skąd ?

-Ze swoich źródeł.I mam pytanie ,czy przyprowadziłbyś ją do nas ?

-No nie wiem.A na kiedy ?

-Na dziś oczywiście.Kameralna kolacja u nas w domu ,możecie zostać na noc i następnego dnia wrócić do Londynu.Co ty na to ?

-Ok ,przyjedziemy.Na 17.00 pasuje ?

-No pewnie.Papa synciu

O mamo mam przechlapane jak ja to powiem Laurze ?
Dziewczyna zaczęła się wiercić  łóżku a po chwili otworzyła oczy.

-Cześć skarbie co tak wcześnie wstałeś ?

-A tak jakoś .Obudził mnie telefon

-a kto dzwonił ?

-Moja mama..

-Stało się coś ?-zapytała wyraźnie zaniepokojona

-Zaprosiła nas na kolacje-spuściłem głowę-i nie mogłem odmówić więc na 17.00 musimy być w Gloudcaster

-To czemu jesteś smutny ?To fajnie

-A nie jesteś zła ?

-A na co ?

-No na mnie .Na to ,że nie zapytałem cię najpierw o zdanie

-Nie .Tak dawno nie widziałam cioci i wujka

-Kogo ?

-No twoich rodziców -odpowiedziała zdziwiona

-A skąd ty ich znasz ?

-Przecież jestem najlepszą przyjaciółką Jess i chyba z milion razy byłam u was w domu no i znam waszych rodziców

-Ale ja cię nigdy u nas nie widziałem ...

-Wiem bo ty już wtedy byłeś gwiazdą i nie mieszkałeś już z siostrą i rodzicami

-Ah to wszystko wyjaśnia-roześmiałem się z własnej głupoty

-Ale w takim razie jedziemy jeszcze do sklepu ?

-A po co ?-Laura zrobiła facepalma

-Trzeba coś kupić dla gospodarzy

-A no tak racja nie pomyślałem o tym

-Dobra to zbieramy się i to już-zarządziła

Po godzinie byliśmy gotowi.Wyruszyliśmy do sklepów aby coś im kupić.
Mamie kupiliśmy nowy naszyjnik a tacie firmowy zegarek.
Fajnie jest mieć dziewczynę ,która wie co podoba się twoim rodzicom no i oczywiście ich zna :)
Przed 14 byliśmy już z powrotem w domu.
Zjedliśmy szybki obiad i wyruszyliśmy do Gloudcaster.
Punktualnie o 17.00 zadzwoniliśmy do drzwi wejściowych.
Otworzyła nam mama

-Synku ale cię dawno nie widziałam-powiedziała po czym mnie przytuliła

-O matko Laura !-krzyknęła kiedy zobaczyła dziewczynę i zaczęła ja przytulać.Zaraz do drzwi zbiegli się pozostali domownicy.

-Laura !-zaczęła krzyczeć Jess

-Lauruś jak cie dawno u nas nie było -powiedział mój tata

-Skarbie jak długo nie widzieliśmy -rozczulała się mama.Szczerze to nie wiedziałem ,że tak dobrze ją znają

-Wchodźcie do środka bo mi zmarzniecie

Poszliśmy wszyscy do salonu i rozsiedliśmy się w wygodnych kanapach.

-Ale nam niespodziankę zrobiłaś , bo wiesz dzisiaj miała do nas przyjechać dziewczyna naszego Nathanka

Oboje z Laura popatrzyliśmy ze zdziwieniem na siebie a Jess wybuchła gromkim śmiechem

-A co was tak śmieszy i dziwi ?-zapytała tata

-Czekaj czekaj...Laura to ty jesteś tą dziewczyną

Dziewczyna nieśmiało pokiwała głową

-Gratuluję!-rzuciła się jej na szyję-Wreszcie mój synek znalazł dziewczynę idealną.

Boże to wyglądało komicznie .Ale uszczęśliwiło mnie to ,że zaakceptowali mój związek z Laurą.

-A jak się poznaliście?

-Jak to się stało ,że jesteście razem?

Opowiedzieliśmy im całą historię pomijając oczywiście zdradę i gwałt.Kiedy moi rodzice wysłuchali do końca tej opowieści mama się rozpłakała .

-Współczuje ci z całego serca .Tyle złych rzeczy wydarzyło się w twoim życiu.-powiedziała kiedy juz trochę ochłonęła

-Ale wiesz masz brata -powiedział uśmiechnięty tato

-Tak Jay to super facet no i brat oczywiście

-Ekhem-odchrząknąłem znacząco

-Oj dobrze już dobrze wiadomo ,że ty jesteś lepszy ,przystojniejszy i w ogóle-teraz już wszyscy w pomieszczeniu się śmiali

-Dzieci to ja podam kolację bo na pewno zgłodnieliście-powiedziała mama

-To ja cioci pomogę-powiedziała moja dziewczyna

-Mów do mnie mamo dobrze ?

-....Dobrze ....mamo

-No to chodźmy a wy przyszykujcie stół

Mama i Laura poszły do kuchni a my nakryliśmy do stołu

Laura

Szykowałyśmy kolację kiedy mama zapytała

-Mam do ciebie pytanie ,wiem że to nie ładnie wtrącać się w nie swoje sprawy ale musze zapytać

-Pytaj

-Kiedy opowiadaliście tą historię zauważyłam ,że pominęliście pewien moment prawda ?-skąd ona się domyśliła? Spuściłam głowę

-Czy to ma związek na Nathanem?-przytaknęłam

-Wiem ,że jestem jego matką ale ciebie kocham jak własną córkę więc proszę powiedz mi o co chodziło

-A nie będzie pani -spojrzała na mnie z pod byka -mama na niego zła ?

-To zależy co zrobił

Milczałam

-To co powiesz mi ?

-No ...dobrze .Chodzi o to ,że on mnie -na wspomnienie tego łzy same pociekły mi po policzkach.Na szczęście wtedy do kuchni weszła Jess
Podbiegła do mnie i zapytała

-Czemu płaczesz ?

Powiedziałam jej o co chodzi i poprosiłam żeby to ona powiedziała swojej mamie o tym

-Więc mamo chodzi o to ,że Nath ją ....

-No co on zrobił ?

-On ja zdradził po pijaku kiedy ona pojechała ze mną na pogrzeb babci

Mamie rodzeństwa oczy prawie że wypadły.

-Jak to ?Laura to prawda ?

Pokiwałam głową na tak.

-Tak mi przykro.Przepraszam nie wiedziałam   .

-Ale to nie wszystko -powiedziała Jess

-A co jeszcze ?

-Ja już powiem -powiedziałam łamiącym się głosem-kiedy poszliśmy na jedną z imprez z chłopakami ,jakiś gościu zaciągnął mnie na zaplecze i....-nie wytrzymałam i się rozpłakałam

-Ciii-mama podeszła do mnie i mnie przytuliła-Domyślam się o co chodzi.Tak mi przykro.

-Ale ja... ja przez to.... straciłam

-Co straciłaś ?

-Dziecko -powiedziała prawie ,że nie słyszalnie ale ona jednak usłyszała to co powiedziałam

-To było dziecko Nathana ?

Kiwnęłam głową

-Tak mi przykro.Wiesz ,że jesteś niesamowicie dzielną osobą ? Wiele kobiet załamałoby się a ty dałaś radę.Powiem ci coś ok?-przytaknęłam -Zawsze możesz do mnie przyjść z takim problemem jakąś sprawą i się wyżalić.Traktuję cię jak córkę .

-Dziękuje-powiedziałam a ona jeszcze mocniej mnie przytuliła-Ale proszę nie mów Nathowi ,że ci powiedziałam dobrze?

-Dobrze skarbie ,nic nie powiem

Otarłam łzy i wszystkie poszłyśmy razem z jedzeniem do pokoju.Tam stał już naszykowany stół.
Zasiedliśmy przy nim i zaczęliśmy spożywać posiłek.Było przy tym wiele śmiechu bo opowiadaliśmy sobie kawały.
Poczułam się senna więc przeprosiłam wszystkich i udałam się do pokoju w którym mieliśmy spać.Przebrałam się i oddałam w objęcia Morfeusza.

Nathan

Zauważyłam ,że Laura zachowywała się trochę dziwnie.Postanowiłam o tym pogadać z mamą

-Mamo czy... czy Laura ci ...

-Tak powiedziała mi o wszystkim co pominęliście w swojej opowieści

Byłem wkurzony zrobiła ze mnie potwora.
Poszedłem na górę ,przebrałem się i zasnąłem.
Rano obudziłem się pierwszy .Patrzyłem w sufit kiedy poczułem jak coś a raczej ktoś dotyka mojej ręki.
Popatrzyłem w bok i zobaczyłem ,że Laura już nie śpi.Natychmiast odwróciłem swoją głowę w przeciwnym kierunku.

-Ej co jest ?-zapytała

-Co jest ?! Ty się pytasz co jest ?! Zrobiłaś ze mnie potwora w oczach własnej matki ?! Jak mogłaś jej o tym powiedzieć ?! Jesteś zwykła szmatą !-wykrzyczałem jej to wszystko w twarz po czym uderzyłem ją w policzek i wyszedłem z pokoju.

Laura

Jak on mógł mnie tak potraktować ? Myślałam ,że mnie kocha ,najwidoczniej się myliłam.
Łzy lały się strumieniami po mojej twarzy.Szybkim ruchem wstałam i wzięłam telefon.Zadzwoniłam do brata i poprosiłam żeby po mnie przyjechał.Na początku nie chciał ale jak wytłumaczyłam mu co się stało powiedział że zaraz przyjedzie.
Zaczęłam się pakować kiedy do pokoju weszła Jessica

-Słyszałam wszystko bo mam pokój zaraz obok waszego.Wstyd mi za brata.Przepraszam

-Nie przepraszaj mnie bo to nie ty powinnaś to zrobić

-Nie ma go w domu .Od razu po waszej kłótni wybiegł z niego trzaskając drzwiami .Wyjeżdżasz ?

-Tak nie dam rady tu dłużej przebywać

Poczułam wibrację w kieszeni .Dzwonił Jay i powiedział mi ,że stoi pod domem państwa Sykes.
Wzięłam walizki i zaszłam na dół .
Spojrzałam na zdziwione twarze rodziców Jess

-Myślałam ,że mogę pani  zaufać ale się myliłam.Do widzenia-i wyszłam.

Jay podbiegł do mnie i mocno przytulił.Wziął moją walizkę i zapakował ją do samochodu.Odjechaliśmy  stamtąd z piskiem opon.
Po dwóch godzinach byliśmy już w domu w Londynie.Chłopaki zdziwili się ,że jestem sama a nie z Nathanem ale kiedy wytłumaczyłam im wszystko zrozumieli mój tok myślenia .Przeprosiłam ich i poszłam do siebie.Po głowie chodziły mi różne rzeczy .Jedną z nich postanowiłam zrealizować.W tym celu zadzwoniłam w jedno miejsce i uzgodniłam wszystko ,potem zawołałam Jaya i go o tym powiadomiłam.Nie był zadowolony ale nie protestował bo dobrze wiedział ,że nie wytrzymałabym w tym domu z NIM.
Wzięłam znowu walizkę i udałam się do przedpokoju.
Chłopaki kiedy dowiedzieli się na czym polega mój plan byli najpierw zdziwieni a potem wściekli .Wytłumaczyłam im ,że ja nie dam rady przebywać w tym samy domu a co dopiero w tym samym pokoju z Nathanem.
Zrozumieli.
Po chwili pod nasz dom podjechał samochód .Bałam się,że to mój chłopak teraz to w sumie już chyba były chłopak .Ale na szczęście to był tylko Zayn.
Tak dobrze myślicie to właśnie do nich mam zamiar się przeprowadzić .Kiedyś jeszcze raz spotkałam się z Zaynem i poznałam resztę .Nie mieli nic przeciwko abym tymczasowo się u nich zalokowała.
Pożegnałam się z moimi obecnymi współlokatorami i razem z mulatem wyszłam z domu .Pomógł mi z walizkami i wsiadł do samochodu.Podbiegł do mnie jeszcze tylko Jay

-Siostra ale obiecaj mi ,że zawsze będę mógł cię odwiedzić i ,że nie zrobisz nic głupiego.-pokiwałam głową na znak zgody

-Zawsze możesz do nas wrócić -krzyknęła cała reszta

-Wiem i dziękuje-przytuliłam brata i chłopaków i wsiadłam do auta Zayna .

Odjechaliśmy.Czułam się jak jakiś uciekinier ale wiedziała  ,że tak będzie lepiej dla wszystkich.Ja muszę odpocząć i na spokojnie wszystko przemyśleć.
Ale muszę przyznać ,że strasznie się na nim zawiodłam i nie wiem  czy kiedykolwiek będę w stanie zaufać człowiekowi ,który mnie uderzył  .
 _______________________________________________________________

Przepraszam wiem ,że go schrzaniłam ale nie miałam weny .Przepraszam i błagam o wybaczenie .
Rozdział do bani ale nie miałam na niego pomysłu :(

Dziękuje za aż 11 komentarzy pod ostatnim rozdziałem są ona bardzo motywujące :)
Każdy kto go przeczytał niech go też skomentuje bo to jest jednak motywacja do dalszej pracy.
Pobijecie liczbę komentarzy z poprzedniego rozdziału ?
3mam kciuki za was :D

Dzisiaj na  Summertime Ball 2013  nasz Nath powrócił :D Śpiewa jak wcześniej TWFanmily znowu ma dla kogo istnieć :* 
Tu macie link w którym pokazany jest kawałek jego wystepu solowego : 
https://vine.co/v/bLxI2XlgMiH
A tu macie całe I Found You http://sykesmyhusband.tumblr.com/post/52565630801/nathanisback-i-found-you-summertime-ball śpiewa jak dawniej a od jego głosu nawet lód by stopniał :D





  TW znów w pełnym składzie 


Do nexta kochane  i buziaki :*
/Neytri

10 komentarzy:

  1. ooo buuuuuuuuuuuuuuuu Nathanie Sykes- przegial pan !
    i to po całej linii ..
    a już tak się cieszyłam, bo odzyla jej dawna znajomość z mama i Jess...a tu dupa ;C.

    ojjjj Nath, nie popisales się...

    czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej zajebisty rozdział
    pisz szybciutko NEXTA

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny rozdział < 3
    Proszę o nexta : )
    http://sydneyowewarzone.blogspot.com/ zapraszam ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no Nathan ! Jak mogłeś uderzyć własną dziewczynę z takiej błahostki ?! Pogięło cię do końca chłopie ?
    Ogółem rozdział iosenfusov GENIALNY !
    Pisz szybko nexta
    Wenyyy ♥
    U mnie hot :P ifythewanted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział nie moglam się gi już doczekac i chwała ci za to że go dodalas
    No nie mogę jak on mógł ja uderzyć
    Wlasny chłopak takie świństwo zrobić ti hańba
    Będzie mieszkać z chłopakami z 1D wiiii jestem z tego taką happy że nie wiem
    Ale będzie sie dzialo u nich w jednym domu super będzie
    Ciekawe co zrobi Nathan żeby ja odzyskac to moze byc ciekawe
    No pisz szybko nexta
    Kochana to jest najlepszy blog jakiegi w zyciu czytalan i nigdy nie mów że jest beznadziejny bo jest wręcz przeciwnie zajebisty :)
    Do nexta

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham tego bloga jest szczytem zajebistości i to dosłownie Masz talent dziewczyno i nigdy ale to nigdy nie przestawaj pisać Uuuuu nie moge się doczekać nastepnego rozdziału Bedzie się działo !!! Ciekawe czy między Laurą a Zaynen coś ten tego .... Ciekawe Nie wyrobie z niewiedzy..... No pisz szybko nexta plose Powtórzę jeszcze raz kocham ale ti kocham ten zajebisty blog :) Weny i do nexta Cau Cau :#

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże co za debil -,- po co?? ja się pytam: po co????????? po co ją walnął i po co ta matka wszystko wypeplała????!!!!! debile -,- ale wkracza 1D, jest moc ^.^ mam nadzieję,że się z Nathan'em pogodzą....
    Pisz dalej *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. coś ty zrobiła??!
    Oni mają być razem. Rozumiesz to!!!
    Weny :***

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak on mógł ..Ale cham :(
    Biedna Laura współczuję :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oni.Mają.Być.Razem! Rozumiesz ?!
    Inaczej Foch Forever do następnego rozdziału ;P
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3