niedziela, 23 czerwca 2013

Chapter 16 "And you can't do a DNA test? "

-Możemy pogadać ?
-Pewnie-uśmiechnął się zachęcająco
-Bo ja muszę ci się do czegoś przyznać a to coś może zaważyć na moim związku z Nathanem...


- a więc o co chodzi ?

- wiesz dlaczego tak broniłam się przed tym aby Nathan z nami poszedł? - chłopak pokiwał przecząco głową - chodzi o to że ja się .... z Zaynem.... no wiesz

- przespałaś się z Zaynem ?!- pokiwałam smutno głową- nieźle nawywijałaś moja droga

- a myślisz że ja o tym nie wiem . Najgorsze jest to że ranię ich obydwu chociaż tego nie chcę.

Akurat doszliśmy do domu 1D więc zaprzestaliśmy rozmowom i zadzwoniliśmy do drzwi. Otworzył nam Louis

- O cześć Laura i hej Jay

- Hej możemy na chwilę wejść ?

- Pewnie wchodźcie-zaprosił nas gestem ręki do środka

Weszliśmy do salonu gdzie siedziała całą reszta

- Hej chłopaki - powiedziałam nieśmiało a wszystkie oczy zwróciły się do mnie

- Laura ! - wykrzyknęli a po chwili wszyscy znaleźli się obok mnie i przytulili. Zdziwiło mnie ich zachowanie bo myślałam że będą raczej obrażenia albo źli, a oni mnie przytulają :')

- No cześć , ja przyszłam podziękować wam za gościnę i w ogóle za wszystko co dla mnie zrobiliście. To było bardzo miło z waszej strony

- Nie ma za co to nasz obowiązek. Tak postępują przyjaciele :) - powiedział Liam

- Zostaniecie na obiad ? -zapytał Louis

- Nie obraź się ale nie bo Max już coś tam pichci w kuchni

-Ah no szkoda ale Obiecaj że kiedyś jeszcze wpadniesz do nas na obiad

- Obiecuję - powiedziałam i się delikatnie zaśmiałam

- dobra my już musimy spadać bo jeszcze chłopaki dom rozwalą - wtrącił się Jay

- To do zobaczenia na obiedzie z którego już się nie wymigasz

- Oj już dobrze dobrze będę

Wyszliśmy z ich domu a ja odetchnęłam z ulgą. Bałam się że będą mieli do mnie żal a tu taka niespodzianka. Szliśmy w ciszy ,którą zakłócił mój brat

- Siostra ja wiem ty nie chcesz o tym gadać ale co nasz zamiar zrobić z ta sprawą z Zaynem ? Powiesz Nathanowi ?

- Nie wiem Jay ale wolałabym mu nic nie mówić to mogłoby się źle skończyć.

- Wiesz ale on jest twoim chłopakiem i ma prawie wiedzieć

- Jay ale ja wiem jak czuje się osoba ,którą została zdradzona bo byłam już w takiej sytuacji aż dwa razy i zapewniam cię to nie jest miłe. On mógłby się załamać ,przynajmniej jeżeli jego uczucia wobec mnie są prawdziwe...

- Laurą nie gadaj głupoty dobrze ? On cię kocha na 100%

- To tym bardziej nie jestem w stanie powiedzieć mu o tym

-Jak chcesz to twoja decyzja.

Na tym skończyliśmy naszą rozmowę i w ciszy doszliśmy do domu . Zaraz po przekroczeniu progu domu udałam się do swojego pokoju i poległam na łóżku. Miałam wszystkiego dość ,ranie najważniejszych dla mnie ludzi. Odwróciłam głowę tyłem do drzwi i zamknęłam oczy . Usłyszałam skrzypnięcie drzwiami jednakże nie odwróciłam się bo wiedziałam że to Nathy.Chłopak położył się obok mnie i mocno do siebie przytulił. To było coś czego potrzebowałam w tej chwili najbardziej.

- Czemu moja księżniczka jest przygnębiona ?- nic nie odpowiedziałam więc chłopak umiejętnie obrócił mnie tak abym patrzyła mu w oczy- Kochanie co ci jest?

- Nic Nathy, nic

- Przecież widzę ,że coś cię męczy

- Nath ?

- Hmm

- Pocałuj mnie proszę- on zbliżył się do mnie po czyn delikatnie musnął moje usta.Przyciągnęłam go do siebie i mocniej wpiłam mu się w usta przez co biedak chwilę był zdezorientowany lecz kiedy powrócił do siebie momentalnie zaczął oddawać pocałunki. Toczyliśmy zawziętą walkę na języki. Przeszliśmy do rozbierania się i wzajemnego całowania naszych rozpalonych ciał. Nathan zerwał że mnie wszystko łącznie z moimi koronkowymi majteczkami. Na jego bokserkach pojawiło się dość duże wybrzuszenie. Po chwili jego bokserki wylądowały obok moich majtek czyli na ziemi. Nie czekając na nic chłopak wszedł we mnie a ja cicho jęknęłam z rozkoszy jaką mi sprawiał. Z każdym kolejnym pchnięciem moje ciało wyginało się w łuk. Potem zaczęliśmy sprawiać sobie nawzajem przyjemność chyba nie muszę mówić o co chodzi. Po skończonym stosunku opadliśmy zmęczeni na łóżko. Nathan tylko przysunął się do mnie i objął w pasie.

- Byłaś niesamowita-wymruczał mi do ucha i pocałował w czoło. Uwielbiałam gdy to robił bo czułam się
przy nim bezpiecznie. Upojeni swoją bliskością usnęliśmy.
Rano obudził mnie straszny ból brzucha , szybko zerwałam się z łóżka i pobieglam do łazienki. Tam zwymiotowałam. To było dziwne bo nigdy nie wymiotowałam. Dla pewności wzięłam do rąk kalendarz i popatrzyłam na niego raz,dwa .... O matko! Ja już od dwóch miesięcy nie miałam miesiączki. Nie ja nie mogę być w ciąży ! Zabrałam jakieś ciuchy i pobiegłam się ubrać . Założyłam buty ,zabrałam torbę i wyszłam do apteki kupić test ciążowy. Kupiłam tam na wszelki wypadek od razu dwa. Zabrałam je i wróciłam do domu. Tam napadli na mnie chłopaki i powiedzieli że muszę obejrzeć z nimi jakiś film. Postanowiłam że go z nimi zobaczę a test zrobię wieczorem. Usiadlam na kanapie i zaraz znalazłam się w objęciach Nathana

- Czemu jak się obudzilem to nie było ciebie obok mnie ? - wyszeptał mi na ucho

- Musiałam się przejść- już nic nie powiedział lecz skupił się na filmie.
Cały dzień byłam tak zajęta jakimiś rzeczami które wymyślali chłopcy ,że nie zdążyłam zrobić testu. Niestety jak na moje nieszczęście objawy ciążowe się pojawiały , chciało mi się strasznie jeść,miałam ochotę wymiotować a do tego wszystkiego kręciło mi się w głowie. Rano następnego dnia zebrałam się w sobie . Wzięłam test i zamknelam się w łazience. Nasikałam na test i odczekałam 10 minut. Spojrzalam na patyczek i zobaczyłam dwie kreski co oznaczało że zostanę mamą. Dla pewności zrobiłam drugi test ale i on wyszedł pozytywnie. Jestem w ciąży! Wstalam z zimnej podłogi ale zamiast pojąć do swojego pokoju udalam się do królestwa mojego brata. Weszłam tam i zakluczyłam drzwi od środka. Podeszlam do słodko śpiącego brata i szarpnęłam go za ramię

- Jay błagam obudź się

- Cccooo się stało ... -zapytał zaspanym głosem

-Możemy pogadać ?

- Yhy

- Jay ja... Ja jestem w ciąży

- Co ?!- od razu zerwał się na równe nogi- Jak to ?

- Nie wiesz jak się robi dzieci ?

- Wiem ale .... Czyje to dziecko?

- W tym problem że nie wiem. Bo przed rozstaniem robiłam to z Nathanem ,potem z Zaynem a przedwczoraj znowu z Nathem

- Uuu upojna noc z Nathym widzę była- zaśmiał się

- Jay błagam nie teraz ,ja nie wiem kto jest ojcem mojego dziecka ty to rozumiesz ?

-A nie możesz zrobić testów DNA?

- Mogę ale ekspertyza potrwa parę dni o ile nie tygodni

- Trudno musisz to zrobić . Weź włosy że szczotki Nathana,bo rozumiem że nie chcesz mu niż mówić na razie-zaprzeczyłam- no to dasz włosy a oni sprawdza czy DNA się zgadza i będziesz wiedziała czyje jest dziecko

-Masz rację. Pójdę tam jeszcze dzisiaj
__________________________________________________________________________________
Jak wam mija SykesSunday ? Mnie osobiście bardzo dobrze
Jak myślicie jaki będzie wynik testu i kto będzie ojcem dziecka Laury ? Zayn czy Nathan ?
Czy Nath domyśli się że z jego dziewczyną coś jest nie tak ?
Co wydarzy się w następnym rozdziale?
Kto jest tego ciekaw niech pozostawi po sobie komentarz :)
Za pięć dni zaczynają się wakacje więc można powiedzieć że dodaje taki rozdział przedwakacyjny :P
Mam nadzieję że się spodobał moim kochanym czytelnikom :)
Taki trochę zboczony mi wyszedł ale spoko spoko *.*
To co do nexta kochane ^^
/Neytri

8 komentarzy:

  1. wiedziałam ze ona będzie w ciąży ! :D
    ale mam nadzieje i mysle ze to będzie Baby BabyNatha xD
    a nie Zayna. bo to by była masakra ;/

    a caly rozdzial....woh. tak, tak tak ! I like IT ! i bardzo dobrze napisany ^^

    także no. czekam na test DNA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaaa, no na pewno Nathana ;o
    Nie wyobrażam sobie żeby nagle teraz ten cały Zayn ma aż tak głeboko wkorczyc do akcji xD

    Faktycznie, dość zboczony, ale widzę, że nie wstydzisz się pisać sexytime'ów ^^ Cieszę się bardzo, bo lubię je czytać xD
    Czekm na następny, Kochana! :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, co za emocje?! Ciąża i nie ma pewności, czy to Nath czy Zayn są ojcem dziecka?! Szok. Obaj kawalerowie powinni znać prawdę, niezależnie od wyniku.
    Rozdział świetny, ale wybacz, że jak zawsze wtrącę swoje trzy grosze (bez złośliwości, ja po prostu mam takie zboczenie dokładności). Chciałam nadmienić, że test na ojcostwo w okresie prenatalnym może prowadzić do poronienia, dlatego raczej wykonuje się go już po urodzeniu dziecka. Poczytaj, bo ciekawa sprawa i można kilka pomysłów zaczerpnąć. Wiem, bo sama w opowiadaniu "posiadam ciężarną".
    Pozdrawiam i czekam na new :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj dopiero natknęłam się na twojego blog i obiecuję wpadać na niego regularnie ^^
    Rozdział bardzo wciągający i fajny :)
    Mam nadzieję,że to będzie dziecko Nathana a nie Zayna , 100% za Nathem jestem :>
    Pozdrawiam i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozwijasz się z każdym kolejnym rozdziałem .Podoba mi się to ;P
    To nie może być dziecko Zayna ono musi być Nathanowskie ^^
    Myślę,że Nathan zauważy że jest z nią coś i domyśli się po objawach że to ciąża o ile ona sama mu tego nie powie
    Zgadzam się Jaycee i badanie DNA jest niebezpieczne dla dzieci i mogłaby poronić więc odradzam :)
    Tak poza tym to rozdział mraśny :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile się dzieje nieźle no wpadam w depresje jak nie dodajesz często rozdziałów :)
    Kocham ciebie i twoją wenę kochana :*
    No ja to tam zdaje się na ciebie ale zgadzam się z moimi poprzedniczkami i to musi być dziecko Nathana a nie Zayna zrozumiałaś ?!
    No co tu można jeszcze napisać wszystko zostało już napisane więc nie mam o czym pisać ale wiem że poradzisz sobie z następnym rozdziałem perfekcyjnie i wyjdzie kolejne cudo :>
    Weny i do nexciaka ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju coś ty zrobiła?? To dziecko ma być Nathana.
    Rozdział jest świetny jak i cały blog.
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. O Boże ! Ona JEST W C-I-Ą-Ż-Y ! Miejmy nadzieję, że z Nathanem, pfffffffffffffffffffffff innej opcji nie przyjmuję XD
    No a więc. Rozdział nieziemski, emocjonujący i po prostu świetny !
    Oby tak dalej Słońce :*
    Pisz szybciutko nexta
    Wenyyy ♥

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3