poniedziałek, 24 czerwca 2013

Chapter 17 "I'm sure"

Po rozmowie z bratem ulżyło mi i już wiedziałam co mam zrobić.Kiesy chłopak się trochę ogarnął razem zeszliśmy na dół.Weszliśmy do kuchni gdzie na szczęście jeszcze nikogo nie było.

-Laura a ty powiesz o tym Nathanowi ?

-A co mam mu powiedzieć ? Hej Nath bo wiesz ja jestem w ciąży ale możliwe ,że nie z tobą ?

-CO ?!

Nathan

-A co mam mu powiedzieć ? Hej Nath bo wiesz ja jestem w ciąży ale możliwe ,że nie z tobą ?

-CO ?!-nie wierzyłem własnym uszom w to co usłyszałem

-Na..Nathan-jąkała się dziewczyna

-Jak to jesteś w ciąży i możliwe ,że nie ze mną ? A z kim? Z Zaynem?-nic nie odpowiedziała co oznaczało ,że strzeliłem w dziesiątkę-Z tym pedałem ?!Kiedy mnie zdradziłaś ?

-Ja cię nie zdradziłam-odpowiedziała cicho

-Nie a co ?

-To było po tym jak się rozstaliśmy jeszcze przed próbą samobójczą , to było jednym z powodów dlaczego chciałam się zabić.Bo mimo tego iż nie byliśmy razem i to nie była zdrada , ja w wyniku przypływu emocji i tego że mnie uderzyłeś nie panowałam nad sobą i stało się ...Przepraszam-dziewczyna spuściła głowę i chciała wyjść lecz złapałem ją za rękę

-Pamiętasz kiedy byliśmy w szpitalu i błagałem cię o wybaczenie za swoje błędy , pamiętasz co powiedziałaś?-kiwnęła głową na tak-Że każdemu trzeba wybaczyć nie ważne co by zrobił i ty wybaczyłaś mi wszystko co ci zrobiłem chociaż na pewno nie było to łatwe.Teraz ja muszę wybaczyć tobie ,bo nie wybaczyłbym samemu sobie jeśli straciłbym cię albo przeze mnie zrobiłabyś coś sobie .

-Ale co z dzieckiem ?-zapytała

-Będę je kochał bez względu na to czyje jest.Będę je kochał jak swoje własne.

-Ja dzisiaj miałam iść zrobić testy DNA na ojcostwo  pó....pójdziesz ze mną -zawahała się

-Tak

Ubraliśmy na siebie płaszcze i zanim inni domownicy wstali wyszliśmy do szpitala.Dziewczyna wyraźnie martwiła się tym wszystkim i zadręczała.Aby dodać jej otuchy złączyłem nasze ręce i tak już szliśmy do końca.Weszliśmy po schodkach do przychodni i zapisaliśmy się .Nie czekaliśmy długo bo po chwili siedzieliśmy już w gabinecie lekarki.

-Co państwa do mnie sprowadza ?-a co może nas sprowadzać? XD

-Chcemy zrobić testy DNA na ojcostwo-odrzekła moja dziewczyna

-To jest bardzo niebezpieczne a może nawet skończyć się poronieniem i doradzałabym go zrobić jak dziecko wyjdzie już na świat -uśmiechnęła się przyjaźnie

-W takim razie dziękujemy-odpowiedziała smutno Laura po czym opuściła gabinet

-To może ni być pańskie dziecko?-zapytała mnie lekarka kiedy miałem opuszczać pomieszczenie.Kiwnąłem głową-A kocha pan ją?-potwierdziłem-To niech pan nie da jej zostać w takim stanie samej ,niech się pan nią opiekuje i dba o nią, ona teraz tego bardzo potrzebuje.A kiedy dziecko się urodzi proszę od razu przyjść do mnie wtedy będziecie mieli państwo pewność czyje to dziecko.-podziękowałem jej i wyszedłem na korytarz ale nie było tam Laury.A co jak ona coś sobie zrobi?Od razu pobiegłem jej szukać już miałem opuścić szpital kiedy jedna z pielęgniarek zatrzymała mnie

-Szuka pan pani Laury Black ?

-Tak gdzie ona jest ?

-Proszę się nie denerwować,  pańska dziewczyna poszła zrobić badania kontrolne i prosiła żeby jak pan będzie wychodził poprosić pana aby na nią poczekał.

-A mógłbym iść do niej ?-zapytałem z nadzieją

-No nie wiem...nic na ten temat nie mówiła , ale dobrze zaprowadzę pana do sali w której ma badania.Pielęgniarka zaprowadziła mnie pod salę i poprosiła abym wszedł do środka.Zobaczyłem Laurę leżącą na łóżku do USG a potem spojrzałem na monitor.W oczach pojawiły mi się łzy , na monitorze było malutkie dziecko , dziecko które za kilka miesięcy ma przyjść na świat , dziecko które może być moje .
-Boże jakie piękne-wymsknęło mi się

-O Nath , miałeś na mnie poczekać przy wejściu

-Wiem ale przyszedłem.

-Chcą państwo wiedzieć kiedy dziecko zostało poczęte ?-zapytał lekarz który badał moją dziewczynę.Pokiwaliśmy oboje twierdząco głowami

-To było dwa miesiące temu i z tego co wiem bo sprawdzałem w karcie kilka dni po tym jak wypisano panią po gwałcie-nawet nie wiecie jakie było  moje szczęście kiedy usłyszałem datę zapłodnienia.To było moje dziecko.Popatrzyłem na Laurę a ona płakała i się śmiała .Płakała ze szczęścia.Podszedłem do niej i ją mocno przytuliłem.Byłem szczęśliwy jak nigdy dotąd .Miałem przy sobie najwspanialszą dziewczynę na świecie a za siedem miesięcy po świecie będzie chodziło moje dziecko .Podziękowaliśmy lekarzowi i opuściliśmy szpital w nienagannych nastrojach.Szliśmy zadowoleni ulicami Londynu kiedy nagle dziewczyna przystanęła

-Co się stało ?

-A ty mnie po tym wszystkim nie zostawisz ,prawda ?-zapytała z nutką strachu w głosie

-Jak mogłaś tak w ogóle pomyśleć.Będę kochał i rozpieszczał tego szkraba najlepiej jak potrafię a ty byłaś ,jesteś i zawsze będziesz najważniejszą dziewczyną w moim  życiu .Nie potrafiłbym was zostawić bo za bardzo was kocham.Kocham ciebie-tu nachyliłem się i pocałowałem dziewczynę w usta-i ciebie-kucnąłem i pocałowałem ją w brzuch gdzie jest aktualnie moje dziecko ( jak to pięknie brzmi).Usłyszeliśmy dźwięk robionego zdjęcia.Odwróciliśmy się w tamtym kierunku i zobaczyliśmy paparazzich którzy robią nam zdjęcia .Uciekliśmy stamtąd do domu.Wpadliśmy jak torpeda do naszego domu i zaczęliśmy się śmiać jak jakieś downy.

-A wam co tak wesoło ?-zapytali nasi przyjaciele którzy wpadli na korytarz i się nam dziwnie przyglądali

-Jak było u lekarza ?

-Czyje to dziecko?-po tych pytaniach zamilkliśmy oboje .Popatrzeliśmy na nich smutno.Oni spuścili głowy i zrobili smutne miny ale ja już nie wytrzymałam i krzyknąłem

-MOJE !!!-chłopaki popatrzeli na mnie jak na wariata a po chwili zaczęli mnie ściskać i drzeć się razem ze mną następnie wzięli Laurę na ręce i podnieśli do góry , zaczęli ja podrzucać do góry

-EJ !! STOP!!-krzyknąłem więc wszyscy popatrzyli się na mnie ze zdziwieniem -No co ? A jak jej coś zrobicie ?Położyć ją na kanapę i nie robić tak już więcej-wykonali moje polecenie i położyli dziewczynę na kanapie, ja usiadłem obok niej ,wziąłem jej twarz w swoje ręce po czym najmocniej i najbardziej romantycznie pocałowałem ją w samiutkie usta

-Ble ,młodzi nie przy ludziach -stęknął TomTom

-A z czego się tak śmialiście jak weszliście ..wróć, wpadliście do domu ?-zapytali równo Tomax

-Bo jak wyszliśmy ze szpitala to udaliśmy się do parku i ja pocałowałem Laurę a następnie klęknąłem przed nią i ucałowałem jej brzuch i w tym momencie zrobiono nam zdjęcie-roześmiałem się- a potem uciekaliśmy przed paparazzimi

-No to teraz mają nową sensację ,już sobie wyobrażam te nagłówki "Dziewczyna sławnego Nathana Sykesa z The Wanted w ciąży!Czy to aby na pewno jego dziecko?" albo podobne do tego-zaśmiał się Jay

-Będziesz ich nową sensacją !-powiedział a właściwie wykrzyczał Tom-Panowie narada-zebrał wszystkich obecnych w salonie poza mną i Laurą i zaczęli coś między sobą szeptać , moment później odwrócili się do nas i przemówił Siva

-A więc postanowiliśmy ,że nasza siostra od dziś nie może nigdzie wychodzić sama ,zawsze ktoś musi jej towarzyszyć no bo co by było gdyby jakiś szurnięty dziennikarz albo psychofanka coś jej zrobiła ? No właśnie dlatego o każdym wyjściu lub potrzebie moja droga informujesz nas a my idziemy z tobą lub sami a ty zostajesz w domu pod opieką pozostałych.Zrozumiałaś?-dziewczyna jak w transie kiwała głową na wszystko co oni mówili-A ty młody masz się nią opiekować i pilnować jej jak oka w głowie.-kiwnąłem głową tak jak wcześniej dziewczyna.
Zaraz po tej ich przemowie czmychnęliśmy z Laurą na górę i zamknęliśmy w moim pokoju.

-Boże ja z nimi nie wytrzymam-westchnęła

-Tak to jest mieć czterech braci-zaśmialiśmy się

-Kocham cię wariacie-powiedziała to do mnie z takim uczuciem ,że w oczach pojawiły jej się łzy.Jednak nie wiem czy jest na świecie osoba ,która może nazywać się szczęśliwszą niż ja w tym momencie.Mam takie wspaniałe życie.Dziewczynę i dziecko w drodze... o właśnie a co do dziecka to trzeba o nim powiedzieć dziadkom.

-Ej a może zadzwonilibyśmy do moich rodziców i ich poinformowali ,że zostali dziadkami?-wypaliłem uśmiechnięty a ona się zawiesiła-Co się stało?

-No bo jak ty wtedy ...no wiesz co , to jak wychodziłam to powiedziałam do twojej mamy o kilka słów za dużo z przypływu emocji no i myślę ,że oni się nie ucieszą z tego ,że akurat ze mną będziesz miał dziecko

-Przesadzasz a zresztą to ja mam cię kochać a nie oni.Moja mam nie gniewa się długo na ludzi a ciebie zna od małego więc tym bardziej już na pewno ci wybaczyła.

-Tak sądzisz ?-zapytała nieśmiało

-Jestem tego pewien, albo wiesz co pojedziemy tam i sama się przekonasz o tym a oni zobaczą ,że znów jesteśmy razem szczęśliwi

-Na pewno tego chcesz ?

-Tak bo cię kocham i jesteś moim tlenem a przecież nie da się żyć bez tlenu :)

________________________________________________________________________________
Takim o to słodkim zdaniem kończę rozdział 17
Mam nadzieję ,że się podobał
Akurat mam wenę i dwa rozdziały dzień po dniu napisałam :)

Jak myślicie co się wydarzy w nexcie ? Pisać to może czegoś użyję za zgodą autora :P

Jak tam u was mija MaxMonday ?

Chciałam podziękować Jaycee za bardzo pożyteczny i pouczający komentarz za twoją sprawą użyłam go w opowiadaniu i się doszkoliłam w tym temacie ^^

Możemy rozpoczynać odliczanie dni do wakacji już tylko 4 dni ,tylko 4 dni dzielą nas od wolności <3

Do nexta kochane i trzymać mi się tam ciepło :*
Komentujcie bo to wielka motywacja dla mnie aby dalej prowadzić bloga :)
/Neytri

9 komentarzy:

  1. ooo so sweet <3333
    Rozdzial jest świetny. Najbardziej wzruszyła mnie końcówka. Czekam na nexta :*
    Wenyy :************
    P.S. dziękuję :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też najbardziej wzruszyła końcówka :*
      /Juss McGuiness

      Usuń
  2. JEEEEJUUU ! :D
    Jak ja się ciesze, że to jednak Nathana brzdąc :))) Jakie to słodkie, że wszyscy będą o nią dbać ^^
    I Ci paparazzi... Teraz będzie sensacja i hejty od fanek... No ale cóż, taki urok bia z gwiazdorem xD

    W następnym, może mama Natha tak się ucieszy, że będzie babcią, że wpadnie w odwiedziny ? ^^
    Czekam, Kochana na kolejny :**

    OdpowiedzUsuń
  3. ale sweetaśny rozdzialik nie mogę się doczekać następnego ^^
    Jak dobrze że to dziecko Nathana :)
    Oni są tacy słodcy ,że nie wiem aż chce się ich schrupać :P
    Kocham kocham i jeszcze raz kocham cię i twoją twórczość :>
    Dziewczyno jesteś niesamowita :*
    Weny i do nexta czyli oby szybko "."

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudeńko, omomom! <3
    Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo cieszę się z tego powodu, iż to Nathan będzie ojcem tego maluszka. :)
    Teraz może być tylko bardziej kolorowo. ^^
    Aaa, zauważyłam zmiany w wyglądzie bloga! Bardzo mi się podobają. ;))
    Weny Kochana i czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością. :*

    Zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jjjjeeeeeejć jakie sweeeeeetaśneee ;D !!!!!!
    maluszek na swiecie będzie ! i to Nathanowski maluszek ! :D

    i chłopaki zajma się przyszla mamusią- uroczo ! :)

    wgl bardzo ladne zmiany na blogu - tak 3mać ! :)

    całuję :* !

    OdpowiedzUsuń
  6. Urodzi się Nathan's baby wiiiiii :)
    I love it :*
    OOO jacy oni słodcy zaraz będę miała cukrzycę :>
    Ale coś tak mi dziwnie jak tak nagle zniknie z opo Zayn :(
    U ale się dziadki ucieszą ,że nimi zostali już to widzę a ty Laura kurde weź się nie strachaj tylko pierś do przodu i jazda do rodziców młodego ^^
    Ale jak weszli na korytarz i taka dzicz :
    "-MOJE !!!-chłopaki popatrzeli na mnie jak na wariata a po chwili zaczęli mnie ściskać i drzeć się razem ze mną następnie wzięli Laurę na ręce i podnieśli do góry , zaczęli ja podrzucać do góry" -to mnie kurde rozwalili downy jedne
    I jaki Nathan opiekuńczy a chłopcy ,słodko *.*
    W końcu 4 braci ma no nie :]
    Weny i do nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem pod wrażeniem i to wielkim :)
    Podziwiam cie więc szacun kochana :>
    Rozdział genialny no po prostu nie wiem co powiedzieć
    Ale się cieszę że to dziecko Nathiego a nie Zayna :*
    Mam tylko nadzieję że następny rozdział będzie tak samo cudny jak ten
    Do nexta i ogromnej weny życzę aby ci zawsze wychodziły takie oto rozdziały
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuuuuuuuuuuudo! ;*
    Nie wiem co powiedzieć Tak się wzruszyłam :)
    /Lottie

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3