środa, 3 lipca 2013

Chapter 19 "I only have to wait and pray that nothing it didn't happen her"

Rano obudziłem się dosyć wcześnie i jak najszybciej wstałem z łóżka. Wstalem ubralem się i zszedłem na dół gdzie zjadłem śniadanie . Po posiłku wyszedłem z domu. Muszę załatwić parę spraw związanych z Laurą. Poszedłem do sklepu jubilerskiego, potem do restauracji zamówić salę,następnie zamówić bukiet w kwiaciarni i jeszcze parę innych drobiazgów. Tak ,dobrze myślicie,mam zamiar się jej oświadczyć. Boję się ale cóż kto nie ryzykuje ten nie może zyskać.
Po kilku godzinach miałem to już za sobą więc wróciłem do rodziny. Wszedłem do budynku i skierowałem się do sypialni . Dziewczyną jeszcze słodko spała a ja nie chciałem jej budzić toteż polozylem się obok niej
- gdzie byłeś ?
- na dole..
- nie prawda schodziłam tam i twoja mam mówiła ,że gdzieś wyszedłes
- pomylilo jej się coś
- dlaczego kłamiesz? - zapytała i odwróciła się tak aby moc spojrzeć mi w oczy
-mówię prawdę
- kłamiesz ,widzę to w twoich oczach- posmutniała- myślałam że mi ufasz...
- ufam ci ..
- to dlaczego nie chcesz powiedzieć mi prawdy ? Nath ty w dodatku pachniesz damskimi perfumami i mówisz że nigdzie nie byłeś?
- ale mówię prawdę- dziewczyną odwróciła się i wstała z łóżka- gdzie idziesz ?
- nie wiem ale skoro nie chcesz mi powiedzieć prawdy to nie ma sensu abym tu dłużej siedziała- powiedziala smutno po czym wyszła
Nie moglem powiedzieć jej gdzie byłem domyślila by się wszystkiego.
Wstalem i poszedłem jej poszukać. Nie bylo jej nigdzie. W kuchni natomiast spotkałem mame
- widziałas gdzieś Laure ?
- wyszła smutna z domu nie wiem co się stało ale miała łzy w oczach. Powiesz mi co się stało ?
Wytłumaczylem jej gdzie byłem rano i po co tam poszedłem a potentat rozmowę z Laurą
- mogła się poczuć nieswojo wobec takich dziwnych okoliczności i tego że nic nie chciałeś powiedzieć
- wiem ale zrozum nie mogłem inaczej
- wiem synku,wiem. Idź jej poszukaj bo może sobie coś zrobić albo ktoś może wykorzystać taka sytuację
Wyszedłem stamtąd i udałem sie na poszukiwania. Przeszukałem już całe miasto ,każdy sklep ,każdą dzielnicę dosłownie wszystko ale jej nigdzie nie było. Zrezygnowany wróciłem do domu.
- i co znalazłes ją ? - zapytała mnie mam jak tylko przekroczylem próg
- no właśnie nie- odpowiedziałem zawiedziony
- jak nie przyjdzie do wieczora to zadzwonimy na policję
- ale co jak jej się coś stanie ? - zaczynałem panikować
- wszystko będzie dobrze- powiedziała Jess którą nie wiem kiedy znalazła się w kuchni razem z ojcem
- już wiecie ?-kiwnęli głowami- a co jak się nie znajdzie albo ktoś jej coś zrobił ? Nie wybaczę sobie tego
- przestań napewno wszystko jest dobrze
* w tym czasie u Laury*
Kiedy szłam ulicą ze łzami w oczach ktoś napadł mnie i zakryl mi oczy jakąś chusteczką. Zaprowadził mnie do samochodu i z piskiem opon odjechał. Krzyczalam,walilam w drzwi, szarpałam się ale to nic nie dawało . W końcu porywacz uderzył mnie czynsz twardym w głowę ... I zemdlałam
* Nathan*
Zbliżał się już wieczór a ja już zaczynałem panikować.
- nie ma jej nadal a już jest wieczór co robimy- zapytała mama
- dzowniny już ?
- nie poczekajmy jeszcze chwilę może przyjdzie
- Nathy wiem że ci na niej zależy bo my traktujemy ją jak rodzinę ale po to aby szybciej znalazła się w domu zadzwońmy lepiej na policję i zglosmy zaginięcie
Wstalem i zmierzałem w kierunku telefonu kiedy po domu rozbrzmial dźwięk telefonu i to mojego. Poznałem tą melodie taką ma ustawiona tylko moja dziewczyna.
Popedzilem do niego i odebrałem
- halo Laura gdzie ty jesteś? Martwimy się o ciebie! Przepraszam wiem nie powinienem kłamać przepraszam ale błagam wróć do domu . Zacznijmy od nowa błagam ... Halo ?
- oh jakie to romantyczne bo się zaraz rozpłaczę- w słuchawce rozbrzmial głos jakiejś nieznanej mi kobiety
- kim jesteś i gdzie Laura ?
- nie ważne kim jestem ważne że mam Laurę
- co ty jej zrobiłas ?
- jeszcze nic ale zawsze mogę zrobić . Ona zabiera mi ciebie a kiedy jej już nie będzie będziemy mogło być razem już na zawsze !- powiedziała i rozłączyła się
Po tej rozmowie wiedziałem już że została porwana ale nie wiedziałem przez kogo,dlaczego i gdzie jest teraz. Zadzwoniłem na policję i zgłosiłem porwanie a następnie do Jaya i opowiedziałem mu co się stało. Obiecał że przyjadą z chłopakami najszybciej jaj to możliwe.
Zostało mi tylko czekać i modlić się aby nic jej się nie stało.
____________________________________________
Hello miśki !
Witam was w TomThursday
Przepraszam że taki krótki ale na wakacjach jestem i nie miałam za dużo czasu na pisanie ale nie chciałam was zaniedbywac no i przez to wyszło to co wyszło
Mam nadzieję że się podobał mimo tego
Jak myślicie kto ją porwał?
Czy zdążą na czas ?
Co się stanie z Laurą ?
Odpowiedzi jak zwykle w komentarzach :P
Dziękuję wam że nadal czytacie bloga i komentujecie go . Dla mnie to wiele znaczy więc powiem tylko Dziękuję :*
Do nexciaka kochane wy moje ^^
/Neytri

13 komentarzy:

  1. Coś ty zrobiła?!! Osobiście przyjde i Cię uduszę xD
    Oni mają być razem i żyć długo i szczęśliwie.
    Laura ma być cała i zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. ;ooo Biedna Laura ;o
    Ile ona się u Ciebie musi nacierpieć no :P
    Myślę, że to jakaś chora fanka o.O
    Ale mam nadzieję, że zdąża na czas! MUSZĄ !!!
    Czekam na dalszy ciąg :)
    MIŁYCH WAKACJI ! :))) ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam że cos się stanie :p
    Ty zawsze cos wymyslisz
    No to oni muszą zdążyć i ja uratowac rozumiesz ? Muszą !
    No bo on musi jej sie oswiadczyc a oba musi sie zgodzic :*
    Zgadzam sie z Anusiakiem to bedzie jakas chora fanka
    Weny i napisz szybko nexta moze być nawet krotki ale zeby byk :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana to jest dzieło
    Tak milo się to czytalo no i jak sie dowiedziałam że ją porwano to mi oczy prawie wyskoczyły :P
    Chce żeby się to wszyatko dobrze skonczylo
    Ale ona ma pecha u cb w opo :D zawsze coś jej sie dzieję :)
    Pisz pisz i to szybko udanych wakacji w takim razie i do nexta *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże !
    Ale mnie wystraszyłas tym że ją porwano człowieku :)
    Ja tutaj żądam szybkiego wstaqienia rozdziału 20 bo się o nią denerwuje :*
    Chce żeby oni znow byli razen a w bliskiej przyszłości aby Jess była z Jayem ,to by bylo takie sweetaśne :D
    Myślę że to napalona na Nathanka fanka chce sie pozbyc jego dziewczyny a niedlugo narzeczonej i zony :p ale oni dadzą radę i ja uratuja ją to qiem ! :)
    Weny koleżanko i piszaj mi tu biegusiem kaipszi ? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział zajebisty wiem że trochę późno komentuję ale miałam dużo na głowie.
    Nathan chciał oświadczyć się Laurze no no
    Założę się o 115% że porwała ją Dionne
    Pisz Pisz szybko szybko Nexta
    Kocham tę blog♥♥♥♥♥ Dosłownie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. O Boże! Jaki zajebisty rozdział! Normalnie rewelka!
    Na 1000000000000000% Porwała ją Dionnie
    Innej opcji nie ma, ani się nie przewiduje!
    Boję się, że Laura straci dziecko :(
    Ale błagam, niech tak się nie stanie!
    Przepraszam, że nie komentowałam, ale sama się skupić nie mogłam :<
    Pisz szybciutko nexta, MIGUSIEM
    Wenyyy Kochana ♥
    Wpadnij do mnie, są nowe rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko nie zamąć za bardzo ;)
    Przepraszam że nie komentuje na bieżąco ale nie mam zbytnio czasu. Mimo to czytam :D
    Życzę weny, czekam na nexta i pozdrawiam z Paryża :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, jak ty lubisz mieszać w życiu Nathana i Laury. ;D
    Mam nadzieję, że nic się jej nie stanie! ;))
    Nathan wkroczy do akcji i uratuje swoją kochaną. <3 hahaha ^^^
    Rozdział boski, weny Kochana i czekam na nexcika. ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. ohhhhhh jakie zamieszanie ;) nie może być słodko i niewinnie , co łobuziaro ;> ?

    no w rozdzialiku pelna akcja, jakby nie patrzeć ;)

    eeee ale mam nadzieje ze Laurze nic się stanie. W końcu w ciąży jest ;x.
    a ta psycholke dorwać trzeba jak najszybciej i amen. ^^

    Nathan rusz dupe i ja uratu, gdziekolwiek jest Twoja ukochana ;D- taki tam apel ;D.

    nono, zatem do nexcika ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale emocje
    Mieszasz i mieszasz ale to dobrze ciekwie jest przynajmniej :P
    Myślę że to fanka napalona jakas ży coś
    Wenyyy
    /Juss McGuiness

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3