niedziela, 21 lipca 2013

Chapter 23 "This is just my 'sister' lover "



Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą I ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości Czy pierwsza jest ostatnią Czy ostatnia pierwszą.

                                                             ~Jan Twardowski



Po kilku minutach karetka przyjechała pod blok Kelsey. Ratownicy zanieśli ją do karetki a następnie przetransportowali do szpitala. Bałam się i to bardzo to jest ,była i zawsze będzie moja najlepszą przyjaciółka. Teraz tak strasznie żałowałam tego iż ostatnio spędzałam z nią tak mało czasu. W szpitalu wprowadzono ją w stan śpiączki farmakologicznej i dowiedziałam się tylko ,że jak jej stan będzie stabilny to ją z niej wybudzą. Przez następne dni siedziałam cały czas w sali dziewczyny razem z Tomem. Tak z Tomem. Kiedy tylko dowiedział się co zrobiła przez niego Kels przyjechał tu i się już nie ruszył. Reszta też przychodziła sprawdzić co u niej . Najsmutniejsze w tym wszystkim było to ,że Nathan nie mógł zrozumieć tego iż ją potrzebuje być przy niej i ją wspierać. Pokłóciłam się z nim o to tak bardzo że wyszedł i trzasnął drzwiami ,i od tamtego momentu nie wrócił ,nie zadzwonił, nie odezwał się. Widziałam też jak Tom cierpi siedząc i nie mogąc nic zrobić,czuł się winny. Wspieraliśmy się na wzajem.
- a co będzie jak ona się już nie wybudzi ?- zapytał mnie pewnego dnia Tom
- zobaczysz wszystko będzie dobrze
- a tak w ogóle to jak dziecko ?
- kopie i to mocno ale to dobrze bo to oznacza ,że wszystko z nim w porządku- uśmiechnęłam się do niego
- a który to już miesiąc ? Wiem widać już brzuszek ale ja się nie znam - zaśmiał się
- połowa piątego miesiąca
- to już za trzy i pół miesiąca na świat wyjdzie Laura junior
- albo Nathan junior
- a właśnie gdzie on jest nie powinien być tu teraz przy tobie ?
- ...pokłóciłam się z nim o to że za długo tu przebywam i nie mam czasu dla niego. Nie mógł zrozumieć że w pewnym sensie czuje się winna za to co się stało bo gdybym nie złamała wtedy obcasa to bym ją dogoniła i powstrzymała przed tym a tak ....
- to nie twoja wina tylko moja - zasmucił się
- jakby nie było ,jest moją BFF i nie mogę jej zostawić teraz,ona mnie potrzebuje. A on tego nie rozumie i nie powiem jest mi przez to przykro ale cóż bywa
- będzie dobrze - powiedział i objął mnie ramieniem
- mam nadzieję bo nie chce zostać samotną matką z dzieckiem
- bez przesady aż tak źle nie będzie- zaśmiał się
- zawsze potrafisz rozluźnić atmosferę
- bo ja jestem Tom Parker
- no tak zapomniałam- uśmiechnęłam się do niego
Następnego dnia tak jak zwykle siedzieliśmy we dwójkę w sali przy Kelsey. Nagle drzwi od pokoju się otworzyły i wszedł ..... Jason
- co ty tu robisz ?!
- przyszedłem pogadać
- skąd wiedziałeś że tu jestem ?
- a ,to przypadek. Byłem na badaniach i nagle zobaczyłem cię przez szybę. Postanowiłem spróbować z tobą porozmawiać i wszystko sobie na spokojnie wyjaśnić. Moglibyśmy pogadać w cztery oczy ?
- do..dobrze- wstałam z krzesełka
- ej ale pilnuj jej rozumiesz ?- powiedział złowrogo Tommy
- t...tak- wyjąkał że strachem Jason
Wyszliśmy przed budynek szpitalny i skierowaliśmy się w stronę ławki. Usiedliśmy na niej
- to o czym chciałeś pogadać ?
- w sumie to chciałem cię przeprosić za wszystko
- dzięki tobie teraz mam wspaniałe życie - zażartowałam a on się zaśmiał
- ale i tak strasznie cię przepraszam
- już się nie gniewam
- a tak w ogóle to co u ciebie ?
Opowiedziałam mu co się wydarzyło od czasu naszego zerwania. O gwałcie ,stracie dziecka ,przeszczepie serca i ogólnie o wszystkim a no i oczywiście o teraźniejszej ciąży.
- wow tyle się działo u ciebie no nieźle
- no ale teraz wszystko powoli wychodzi na prostą
- to dobrze cieszę się . Mam pytanie , wiem że może być to dla ciebie ciężkie ale czy moglibyśmy zostać znowu przyjaciółmi ?
- nie wiem ... Myślę ,że tak
- to dobrze. A który to miesiąc?
- za trzy i pół będzie poród
- o to już niedługo . A gdzie ojciec dziecka?- po tym pytaniu posmutniałam
- pokłóciłam się z nim i się nie odzywa teraz do mnie
- nie martw się wróci bo nie mógłby stracić dwóch tak wyjątkowych osób jak ty i dziecko. Zrozumie swój błąd i wróci błagać cię na kolanach o wybaczenie- wybuchłam nie pochamowanym śmiechem - no co ? - zdziwił się
- nic nic po prostu to śmiesznie zabrzmiało
- może i tak ale od razu poprawił ci się humor
- no nie da się ukryć
- to co wracamy do środka ? - zapytał chłopak
- tak a ty zostajesz z nami ?
- jeśli to nie problem to zostanę dla towarzystwa
- nie no pewnie że nie problem
Wstałam i wtedy zakręciło mi się w głowie. Na szczęście złapały mnie silne ramiona Jasona
- wszystko dobrze ? - zapytał zaniepokojony
- tak po prostu miałam ostatnio za dużo stresu ,rozumiesz
- ok ale pomogę ci dojść do szpitala
I tak razem że wsparciem doszłam do sali szpitalnej. Oboje weszliśmy do środka a tam czekała na mnie kolejna niespodzianka a mianowicie w samym końcu sali na krzesełku siedział przygarbiony Nathan.Kiedy weszliśmy do sali od razu podniósł się z miejsca i podbiegł do mnie
-Możemy porozmawiać ?
-tak chodź-powiedziałam i wyszłam razem z nim z sali
-Przepraszam zachowałem się nie fair wobec ciebie
-Po prostu ja muszę być teraz przy niej ,ona mnie potrzebuje rozumiesz ?
-tak i nie powinienem wywierać na tobie takiej presji jeszcze raz przepraszam
-nic się nie stało-odrzekłam i wtuliłam się w niego
-pytałem już o to Toma ale wolę zapytać ciebie
-coś się stało?
-nie nie tylko chcę sprawdzić czy wszystko w porządku z dzieckiem
-w jak najlepszym -uśmiechnęłam się
-to dobrze-odparł po czym wpił się w moje usta

Pogodzeni wróciliśmy do sali gdzie zawzięcie rozmawiali o czymś chłopcy
-Nie prawda
-Prawda
-Nie
-Tak
-A o czym dyskutujecie ?-wtrąciłam się
-Pogodziliście się ?-zapytał Tom
-Tak ..-odpowiedziałam nie wiedząc o co chodzi
-Ha widzisz wygrałem-roześmiał się Jason
-A o co chodzi ? Wyjaśni mi ktoś
-Zakładaliśmy się o to czy się pogodzicie czy nie
-I kto wygrał ?
-Ja -odparł dumnie Jason
-Ty Tom myślałeś że się nie pogodzimy ? Dzięki-odpowiedziałam sarkastycznie
-Oj Lauruś no nie obrażaj się na swojego "braciszka " no-podszedł do mnie i objął od tyłu kołysząc mną na boki
-Ej ej ej łapska przy sobie Parker-do akcji wkroczył mój Osiołek
-No dobra dobra luzuj stary-roześmiał się - to tylko moja "siostra"
-Kocham was wariaci-krzyknęłam
-Cóż za wyznania idą od rana -zażartował Tommy
Oni się chyba nigdy nie zmienią ...

________________________________________________________________________________________
Tak o to kończę kolejny rozdział z serii ..........
 w sumie sama nie wiem jakiej
Mam nadzieję ,że mimo wszystko się podobał i w ogóle
Komentujcie bo mnie to motywuje do dalszego pisania ,bo w sumie piszę dla was a nie dla siebie :)

Dla fanek Kelsey :
Możecie być pewne ,że niedługo się wybudzi ale nie wiem co będzie z Tomsey ,mówcie co chcecie aby się wydarzyło :D

No nic wprowadziłam parę zmian w wyglądzie bloga i mam nadzieję iż się spodobał taki jaki teraz jest :P
Mile spędzonego czasu do środy (pojawi się wtedy nn więc wpadać :> ) życzę miśki kochane moje :*
/Neytri

10 komentarzy:

  1. Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww :3 Słodko, pogodzili się ^^
    Ehhhhhh dawaj nexta
    SZYBKO, ekspresowo!
    Wenyyy ♥
    Co do nowego wyglądu, to fajny jest, ale ja się przyzwyczaiłam do starego xd
    Wpadnij : girlletmeloveyou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem fanką Kels i cieszę się,że się wybudzi i błagam cię niech będzie z Tomem ja tak uwielbiam Tomsey :*
    W ogóle dobrze ,że się wszystko układa wreszcie
    Ale po co Jason wrócił ? o_O
    To może być ciekawe ^^

    Chciałabym aby pojawiła się znowu Jess ,no wiesz Jay i te sprawy :P

    Już tylko 3 i pół miesiąca i pojawi się w opku bobasek taki mały ;>

    Czekam na nn, weny kochana :*

    /Lottie

    OdpowiedzUsuń
  3. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!! Ale się cieszę pogodzili się :) Dziecko w drodze :) Odżyła dawna przyjaźń :)

    No i Parkerowskie poczucie humoru mnie rozwaliło ;) On jest nie normalny

    Chcę aby Kels była z TomTomem to będzie super *.*

    Pisz ekspresowo nexta :P
    weny

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze, że się pogodzili!! No bo w końcu, Nathan Ośle, co w tym dziwnego, że ona wspiera przyjaciółkę, któa jest w szpitalu?! NO! Faceci... :P

    Biedny Tom :( Teraz będzie sobie zarzucał, że to jego wina... I Kelsey.. Niech ona się już wybudzi? :(
    No i jak to nie wiesz, co dalej z Tomsey? :P
    Przecież ONI BĘDĄ RAZEM, tak? :DD
    No :D
    To do środy, Misiek ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejć jak dobrze ,ze się pogodzili :)

    Musisz wiedzieć co będzie z Tomsey bo ja już wiem ,oni będą razem i to szczęśliwi :P

    Kiedy beda oświadczyny Natha ? Czekam już na nie
    Ale po co pojawił się Jason ? Nie rozumiem tego ale wiem ze będzie fajnie :)

    Weny i do środy *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się z takiego rozwoju sprawy :)
    Podoba mi się I like it :P
    Kelsey i Tom będą razem ja to czuje i wiem ;*
    Akcja w szpitalu mi się podobała i to bardzo
    TomTom jest biedny ale nawarzył sobie piwa to musi je teraz wypić hah
    Pisaj sybko nn bo chce juz wiedzieć co się wydarzy
    To do srody :*

    OdpowiedzUsuń
  7. awww wreszcie się pogodzili!! :D
    tak tak tak!!
    tomsey musi powrócić^^
    nie ma innej opcji:0 :D
    nie no zajebisty rozdział kochana:)
    oby takich więcej:)
    haha nie no do następnego skarbie:)
    weny:**********

    OdpowiedzUsuń
  8. asdfghjklasdfgnm Pogodzili się :3
    Kelsey ma się ibudzić i znowu ma być szczęśliwa ^^
    Innej opcji nie wiedzę
    Do następnego rozdziału ^^
    Weny :****************

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie wpadłam na twoje bloga i powiem ci, że bd czytać dalej !
    Zajebiste :3
    miło że się pogodzili i wszystko znó jest dobrze
    Oby Kels się szybko wybudziła..
    Już nie mogę sie doczekać porodu :P
    Weny kochana :* Czekam na nexta i wpadaj do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dobrze, że się pogodzili! ;)
    Mam nadzieję, że z Kels wszystko będzie dobrze i szybko wybudzi się ze śpiączki. ;)
    Rozdział świetny! <3

    OdpowiedzUsuń

Jak przeczytałeś to skomentuj. Dla ciebie to tylko chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy =3